Szansa na odreagowanie w końcówce tygodnia

Rafał Sadoch, DM BOŚ
opublikowano: 2023-10-27 12:36

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła dalsze blisko 2% spadki w przypadku technologicznego Nasdaqa. Przecena sektora przemysłowego była blisko połowę mniejsza. Dziś jednak notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy odrabiają ostatnie straty, a futures na S&P500 próbuje wrócić w okolice 4200 pkt. Niemiecki Dax na początku piątkowych godzin handlu wraca w okolice 14900 pkt.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sentyment na rynku poprawił się wczoraj po zamknięciu sesji na Wall Street za sprawą zdecydowanie lepszych od oczekiwań wyników Amazona oraz Intela. W handlu posesyjnym Amazon zyskiwał 5%, a Intel blisko 8%. Jeśli chodzi o opublikowane wczoraj dane, to wzrost PKB okazał się wyższy od prognoz i z pierwszego szacunku wynika, że w ujęciu zannualizowanym amerykańska gospodarka zwiększyła się w III kw. o 4.9% wobec 2.1% kwartał wcześniej. Preferowana przez Fed bazowa inflacja PCE spadała mocniej od prognoz i wyniosła 2.4% wobec 3.7% kwartał wcześniej. Dziś z kolei poznamy tylko wrześniowy odczyt PCE, który jeśli potwierdzi spadkową trajektorię inflacji, to może zdecydowanie zmniejszyć presję na kontynuowanie cyklu podwyżek stóp przez Fed. To powinno sprzyjać spadkowi rentowności i pomóc aktywom postrzeganym jako ryzykowne. Ważny będzie dziś także finalny odczyt Uniwersytetu Michigan obrazujący oczekiwania inflacyjne, które wg. wstępnych danych podskoczyły w październiku. Posiedzenie Fed już w przyszłą środę.

W kalendarium sezonu wyników dziś czas na spółki z sektora paliwowego. Raporty opublikują Chevron oraz Exxon Mobile. III kwartał to okres wzrostu notowań ropy, co powinno sprzyjać spółkom z tego sektora.

Ze względu na sytuacją na Bliskim Wschodzie złoto sukcesywnie pnie się coraz wyżej i zbliża do poziomu 2000 USD za uncję. Ropa stabilnie znajduje się w okolicach 85 USD za baryłkę w przypadku odmiany WTI. Aprecjacja dolara wyhamowała, a kurs EURUSD pozostaje blisko 1.0550. Para USDJPY po wczorajszym wzroście powyżej 150 jenów za każdego dolara cofa się, bowiem ryzyko interwencji walutowych jest coraz wyższe.