Szczecin staje się portem wojennym

Bogdan Tychowski
16-10-2003, 00:00

Od pięciu lat port w Szczecinie jest głównym punktem przerzutu wojsk państw należących do NATO.

Kilka dni temu w szczecińskim porcie wylądowała Holenderska armia. Na 5 statkach przypłynęło 1000 różnych pojazdów, które wezmą udział w ćwiczeniach na wynajmowanym przez Holendrów, a popularnym wśród wielu armii NATO, poligonie w Drawsku Pomorskim. Od poligonu port dzieli zaledwie sto kilometrów. Nie bez znaczenia jest też bliskość portu lotniczego w Goleniowie.

— Od 1997 r., kiedy na ćwiczenia do Drawska po raz pierwszy przybyli Holendrzy, przez port w Szczecinie przewinęły się armie: brytyjska, belgijska, włoska, duńska, estońska, szwedzka i amerykańska — mówi Paweł Walasek z ZMPSŚ.

Czynnikiem decydującym o tym, że obce wojska tak chętnie korzystają z portu w Szczecinie, jest bardzo dobre przygotowanie jego pracowników do przeprowadzania takich operacji oraz niezbędna infrastruktura. Było to doskonale widoczne podczas operacji przerzutu wojsk udających się na ćwiczenia „Strong Resolve 2002”, w których obok armii państw NATO wzięły udział armie m.in.: Szwecji, Litwy, Łotwy i Estonii. Była to największa operacja logistyczna w historii portu.

— W ciągu dwóch dni do portowych nabrzeży przybiło łącznie 10 statków, które przywiozły około 1600 żołnierzy i kilka tysięcy pojazdów wojskowych różnego typu — mówi Paweł Walasek.

W lipcu 2003 r. przez kilka dni port w Szczecinie był najlepiej strzeżonym obiektem w Polsce, a to za sprawą przerzutu sprzętu wojskowego do Iraku. Statkami popłynęło 719 kontenerów i ponad 700 różnych pojazdów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Szczecin staje się portem wojennym