- Inflacja wzrosła znacząco w ostatnich miesiącach – zauważa szef banku centralnego USA.
Jako przyczynę wskazuje efekt niskiej bazy, dodatkowo wzmacniany przez szybko drożejące paliwa oraz nagły wzrost konsumpcji w momencie otwierania gospodarki. Wyższą inflację spowodowały również tzw. wąskie gardła w dostawach, powodujące wzrost kosztów.
- Kiedy te przejściowe czynniki osłabną, oczekiwany jest spadek inflacji w pobliże naszego długoterminowego celu – napisał Powell.
Szef Fed informuje, że bank centralny rozpoczął formalną dyskusję dotyczącą tego kiedy i jak redukować comiesięczne zakupy obligacji za 120 mld USD.

W ostatnim czasie Fed wysłał „jastrzębie” sygnały sugerujące rozpoczęcie podwyżek stóp procentowych szybciej niż oczekiwał rynek. Większość uczestników ostatniego posiedzenia FOMC uznała, że powinno to nastąpić już w 2023 roku. W piątek szef Fed w St. Louis oświadczył, że podwyżka stóp możliwa jest nawet pod koniec 2022 roku.
W poniedziałek „gołębi” sygnał wysłał jednak John Williams, szef Fed w Nowym Jorku i wiceszef FOMC. Jego zdaniem, choć gospodarka szybko rośnie, to „nie ma wystarczającej poprawy warunków aby zmieniać stanowisko w sprawie polityki monetarnej silnego wsparcia odbudowy gospodarki”.
- Oczekuję cofnięcia się cen i krótkoterminowych nierównowag wynikających z otwierania się gospodarki. Inflacja spadnie z około 3 proc. w tym roku do blisko 2 proc. w przyszłym i 2023 roku – powiedział Williams.