Szef firmy "Ostromecko" aresztowany

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-06-21 21:29

sąd aresztował we wtorek szefa firmy "Wody Mineralne Ostromecko" Leszka B. Jemu, a także staroście bydgoskiemu i członkini zarządu woj. kujawsko-pomorskiego postawiono zarzuty związane z korupcją.

sąd aresztował we wtorek szefa firmy "Wody Mineralne Ostromecko" Leszka B. Jemu, a także staroście bydgoskiemu i członkini zarządu woj. kujawsko-pomorskiego postawiono zarzuty związane z korupcją.

     O decyzji sądu poinformował PAP wiceszef gdańskiej prokuratury apelacyjnej Piotr Wesołowski.

    Prokuratura występowała do sądu o aresztowanie tylko Leszka B. We wtorek starosta bydgoski Jan G. otrzymał zakaz opuszczania kraju i ma wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Takie same środki zapobiegawcze zastosowano już w poniedziałek wobec członkini zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Teresy M.-L.

     Właściciel firmy "Wody Mineralne Ostromecko" w Ostromecku k. Bydgoszczy jest podejrzany o wyłudzenie ponad 193 tys. zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na fikcyjne szkolenie pracowników. Fundusze miał otrzymać za pośrednictwem urzędu marszałkowskiego, korumpując członkinię zarządu Teresę M.-L.

     Przedsiębiorca miał też skorumpować starostę bydgoskiego Jana G., starając się o przedłużenie dzierżawy lub kupno od Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego Ośrodka Edukacji Ekologicznej "Wilga" w Górznie k. Brodnicy.

     Wcześniej "Wilgę" z hotelem dla 48 osób Leszkowi B. na korzystnych warunkach na trzy lata wydzierżawił poprzedni wojewoda Józef Rogacki (AWS). Biznesmen płacił miesięcznie za dzierżawę tylko 3 tys. zł, podczas gdy roczne obroty ośrodka sięgały 1 mln zł.

     Obecny wojewoda Romuald Kosieniak (SLD), który przed objęciem urzędu był zastępcą starosty Jana G. (bezpartyjny, kojarzony z SLD), nie zgodził się na dalsze użytkowanie ośrodka przez Leszka G.

     Teresa M.-L. we wtorek powróciła do pracy. Zapewniała, że jest niewinna. Przyznała, że w firmie Leszka B., będącej zakładem pracy chronionej zatrudniła się jej niepełnosprawna córka, ale nie można traktować tego jako zapłatę za przyznanie dotacji właścicielowi.

     Marszałek województwa Waldemar Achramowicz oczekuje na oficjalne zawiadomienie o zarzutach przedstawionych Teresie M.-L. przez prokuraturę. Nie wyklucza złożenia wniosku o odwołanie członkini zarządu przez sejmik.