Szef Naftohazu liczy na kontynuowanie rozmów z Rosją

DI, PAP
13-06-2014, 21:10

Szef ukraińskiego Naftohazu Andriej Kobołew powiedział w piątek, że liczy, iż w dniach 14-15 czerwca kontynuowany będzie dialog z rosyjskim Gazpromem w poszukiwaniu kompromisu. Nie wykluczył jednak, że dojdzie do wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu.

"Przygotowujemy się na najgorsze, ale mamy nadzieję, że są jeszcze dwa dni na kompromis. Zaproponowaliśmy stronie rosyjskiej przeprowadzenie rozmów jeszcze raz, (...) zaprosiliśmy na te rozmowy Guenthera Oettingera, unijnego komisarza ds. energii, i jesteśmy gotowy kontynuować dyskusję" - powiedział Kobołew w telewizji "24".

Wskazał też, że równocześnie Naftohaz przygotowuje się na najgorszy scenariusz - całkowite wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę z dniem 16 czerwca.

Według Kobołewa latem Ukraina zdoła pokryć swe zapotrzebowanie na gaz z wydobycia krajowego, praktycznie nie korzystając z zapasów w podziemnych magazynach. "Praktycznie do października będziemy się czuć wystarczająco komfortowo. Wolumen gazu wydobywanego na Ukrainie jest obecnie w przybliżeniu równy zapotrzebowaniu" - powiedział szef Naftohazu.

Kobołew zaznaczył, że jeśli nie będzie kompromisu z Gazpromem, Ukraina do początku października powinna znaleźć rozwiązania służące zmniejszeniu zapotrzebowania na gaz. Wymienił maksymalne wykorzystanie alternatywnych źródeł energii i maksymalne wykorzystanie dostaw rewersem z Europy.

Wcześniej w piątek ukraiński minister energetyki Jurij Prodan zaproponował komisarzowi Oettingerowi wznowienie negocjacji gazowych między Ukrainą a Rosją. Prodan powiedział w rozmowie telefonicznej z Oettingerem, że rozmowy mogłyby być wznowione już w weekend. Według ministerstwa energetyki Ukrainy komisarz poparł tę propozycję.

Oettinger zaznaczył jednak, że następne spotkanie trójstronne między Ukrainą, Rosją i UE powinno odbyć się na podstawie wyników rozmów między Naftohazem i Gazpromem. Z komunikatu wynika, że Oettinger oświadczył także, iż szefowie obu koncernów mogliby spotkać się w sobotę przed południem w Kijowie.

Również w piątek premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że Rosja zerwała negocjacje na temat cen gazu dla jego kraju i zadłużenia Ukrainy i polecił organom państwowym i przedsiębiorstwom przygotowanie się na odłączenie w poniedziałek dostaw tego paliwa z Rosji. Moskwa odparła te oskarżenia i zarzuciła Ukrainie brak woli rozwiązania problemów.

1 kwietnia Gazprom ogłosił, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 roku. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.

Zaległości Ukrainy za rosyjski surowiec szacowane są na 4,46 mld dolarów. Na skutek mediacji KE Naftohaz zapłacił Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy z listopada i grudnia 2013 roku (ok. 1,45 mld USD), a także za dostawy z kwietnia i maja bieżącego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Szef Naftohazu liczy na kontynuowanie rozmów z Rosją