Schultz rok temu zrezygnował ze stanowiska prezesa Starbucksa i pełnił funkcję zarządzającego szefa rady dyrektorów. Nie brak opinii, że odejście ze spółki wiąże się z planami Schultza dotyczącymi rozpoczęcia kariery w polityce. I to od najwyższego stanowiska. W wywiadzie dla The New York Times Schultz nie wykluczył, że wystartuje w wyborach prezydenckich w USA.

64-letni Schultz zaczął pracować dla Starbucksa w 1982 roku na stanowisku dyrektora ds. działalności i marketingu. Trzy lata później wszedł do zarządu spółki. Kiedy zaczynał zarządzać Starbucksem miał on 11 kawiarni. Obecnie jest ich 28 tys. Akcje spółki zdrożały w tym samym czasie o 21 tys. proc.