Szef Toyoty przeprasza i płacze

Łukasz Ostruszka,
opublikowano: 25-02-2010, 10:53

Prezes koncernu Toyota Akio Toyoda rozpłakał się podczas spotkania z pracownikami - informuje agencja "Reuters". Wcześniej na przesłuchaniu przed kongresmanami USA przeprosił za wadliwy pedał gazu w pojazdach swojej firmy.

- Na przesłuchaniu nie byłem sam. Moi koledzy z Północnej Ameryki i z całego świata byli tam ze mną – powiedział szef największego koncernu motoryzacyjnego świata i wnuk założyciela firmy. Po tych słowach zaczął szlochać. Toyoda rozkleił się na spotkaniu z pracownikami i dealerami w National Press Club, kilka godzin po zakończeniu sesji w Kongresie.

Zobacz więcej

Akio Toyoda

Toyoda wchodząc na salę przesłuchań był blady i bardzo sztywny, długo unikał stawienia się przed kongresmanami, w końcu wysłali oni prezesowi imienne zaproszenie. Prezes gigantycznej firmy, fundamentu japońskiej gospodarki musiał się tłumaczyć z kompromitujących błędów swojej firmy. To cios dla tradycyjnego Japończyka, który najpierw wyniósł markę swojego dziadka na czoło producentów samochodów, a teraz patrzy na jej upadek.

Bo Toyota z powodu wadliwego pedału gazu traci setki milionów nie tyle na naprawach, co na utraconej reputacji niezawodnego, wysokiej klasy producenta samochodów. Usterka spowodowała, że do warsztatów wezwano właścicieli 8,5 mln aut na świecie wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów. Zbulwersowani kongresmani stwierdzili, że powaga sytuacji zmusza ich do rozmowy z szefem koncernu. Uznali, że bezpieczeństwo Amerykanów jest zagrożone.

Toyoda na początku trzygodzinnego przesłuchania wygłosił przemówienie w języku angielskim, później korzystał już z pomocy tłumacza, bał się nieporozumień językowych. Jest to o tyle znamienne, ze prezes ma dyplom MBA amerykańskiej uczelni, pracował tez przez jakiś czas w Kalifornii.

Teraz przed szefem giganta motoryzacyjnego wyzwanie życia – odbudować zaufanie do rodzinnej marki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka,

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu