Szejkowie wydadzą krocie na polską technologię

Inwestycję o wartości 100 mln USD szykuje Arabia Saudyjska na podstawie pomysłu spółki Bioelektra Group. Finał rozmów nastąpi do końca roku

Delegacja Arabii Saudyjskiej, na czele z księciem Bin Ahmadem Bin Abdulazizem, odwiedziła w zeszłym tygodniu gminę Susz w powiecie iławskim. Zakład przetwarzania odpadów ma tam spółka Bioelektra Group. I to on właśnie był celem wizyty. Tak jak Polska wydaje miliardy złotych na spalarnie śmieci oparte na technologiach z Europy Zachodniej czy Korei, tak Arabowie chcą wybudować zakład przetwarzania śmieci na podstawie autorskiego pomysłu Polaków. Inwestycja ma kosztować 100 mln USD (385 mln zł). Zakup technologii i urządzeń produkowanych w Polsce ma pochłonąć 70-80 proc. wartości kontraktu.

PUNKT ZWROTNY:
Zobacz więcej

PUNKT ZWROTNY:

Po latach inwestycji, ciężkiej pracy, przekonywania do pomysłu kierowana przez Jarosława Drozda Bioelektra Group zbliża się do momentu, w którym dotychczasowe wysiłki zaprocentują. ARC

— Chodzi o projekt pilotażowy, dotyczący instalacji do przetwarzania 300 tys. ton śmieci rocznie. W stolicy Arabii Saudyjskiej powstaje 1 mln ton odpadów rocznie, a w cały kraju 15 mln ton — zaznacza Michał Paca, dyrektor ds. rozwoju w Bioelektra Group. Podkreśla, że kontraktu jeszcze nie podpisano, ale wszystko jest na ostatniej prostej.

— To była bardzo prestiżowa wizyta. Nie mamy do czynienia z wstępnymirozmowami, ale takimi, w czasie których ustala się detale kontraktu. Przygotowujemy się do naszej wizyty w Arabii Saudyjskiej. W jej trakcie powinniśmy podpisać umowę. Myślę, że nastąpi to przed końcem roku — dodaje Michał Paca.

Nie od razu Kraków…

Technologia Bioelektry wykorzystuje proces mechaniczno-cieplnego przetwarzania odpadów. Opiera się na procesie, w trakcie którego niesortowane odpady komunalne poddane są sterylizacji w stworzonym przez Bioelektrę urządzeniu, w warunkach nasyconej pary wodnej. Następnie prowadzone jest sortowanie odpadów na poszczególne frakcje, w celu ich ponownego wykorzystania.

W efekcie eliminowana jest potrzeba składowania śmieci. Wszystkie można przerobić na surowce do dalszego wykorzystania. Prace nad technologią rozpoczęły się w 2004 r., a zakład w gminie Susz ruszył w 2012 r. Rozmowy z Arabią Saudyjską trwają od 14 miesięcy. Przedstawiciele Bioelektry byli w pustynnym kraju dwukrotnie, odbyli z egzotycznymi kontrahentami kilkanaście telekonferencji, ale nie tylko.

— Wiemy, że zostaliśmy prześwietleni ze wszystkich możliwych stron. Wynajęli niezależne instytucje, które sprawdziły naszą technologię i pozytywnie ją zarekomendowały.Ostatnio poza księciem przyjechał zespół ekspertów ekonomicznych oraz środowiskowych — relacjonuje Michał Paca. Za wsparcie w staraniach o arabski kontrakt dziękuje też Joannie Wroneckiej, wiceminister spraw zagranicznych.

— Nie spodziewałem się, że mamy takich urzędników. Pani minister mówiła po arabsku, a gdy usiadła naprzeciw saudyjskiej delegacji, wiedziała, kto jest kim i z kim jest powiązany — wylicza Michał Paca.

Kolejne kraje w zanadrzu

Polska spółka liczy, że umowa z Arabią Saudyjską przetrze jej szlak na inne rynki tamtego regionu. Nawiązała kontakty z Departamentem ds. Zarządzania Odpadami w Ministerstwie Środowiska i Wody Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Sondowała zainteresowanie rządu Bahrajnu. Interesuje się także rynkiem tureckim. Ale myśli również o innych kierunkach. Swój pomysł prezentowała m.in. podczas Polsko- Amerykańskiego Tygodnia Innowacyjności w Kalifornii i na spotkaniach z władzami San Francisco.

— Obecnie prowadzimy bardzo zaawansowane negocjacje dotyczące czterech kierunków. A wiemy, że wybudowanie pierwszego zakładu za granicą otworzy nam drzwi na inne rynki — mówi Michał Paca. Od podpisania umowy do wybudowania zakładu w Arabii Saudyjskiej powinno minąć ok. roku. Można więc założyć, że wszystko będzie gotowe nie wcześniej niż w 2018 r. Wtedy polska spółka będzie mogła świętować sukces i chwalić się niebagatelną referencją. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Szejkowie wydadzą krocie na polską technologię