Szejna: Oświadczenia strony słowackiej są na wyrost

opublikowano: 2004-02-03 19:16

PAP: "Oświadczenia strony słowackiej są na wyrost i wynikają z nerwowości negocjatorów słowackich" - powiedział PAP we wtorek wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) Andrzej Szejna, proszony o komentarz do ostatnich informacji dotyczących decyzji inwestycyjnych koncernu Hyundai/KIA.

Szejna, który nadzoruje negocjacje z koreańskim koncernem, ustosunkował się w ten sposób do niepotwierdzonych informacji, że Hyundai zbuduje swoją fabrykę na Słowacji. W połowie stycznia mówił o tym słowacki minister finansów, Ivan Miklos, we wtorek rano kolejne pogłoski na ten temat spowodowały prawdopodobnie umocnienie się słowackiej korony.

Wiceprezes PAIIZ zaznaczył, że pojawiające się informacje na ten temat "nie przeszkadzają w negocjacjach" prowadzonych z koncernem przez polską stronę. "Jesteśmy w stałym kontakcie z Hyundaiem i na dziś żadnej decyzji nie ma" - podkreślił.

W listopadzie 2003 roku władze koncernu podały, że na tzw. krótkiej liście możliwych lokalizacji dla nowej fabryki samochodów wartej 700 mln euro znalazły się Polska i Słowacja. Do końca lutego Hyundai/KIA wybrać ma między Kobierzycami (okolice Wrocławia) a Tepliczką w pobliżu Żyliny (Słowacja).

Władze Żyliny zaoferowały Koreańczykom tereny pod budowę, a także m.in. specjalny program nauki języka angielskiego, ułatwienia związane z ochroną zdrowia, ulgi podatkowe i przedłużenie tras transportu publicznego aż do nowego zakładu.

Tymczasem zdaniem Szejny, "Słowacja nie jest w stanie zaproponować więcej niż Polska. Obie oferty są bardzo podobne". W jego opinii, konkurencyjność obydwu krajów należy mierzyć w ofercie związanej z infrastrukturą i grantami finansowymi"

Szejna przyznaje, że "mocną stroną Słowacji jest bliskość węzłów komunikacyjnych", ale zaznaczył, że koreańskiego inwestora interesują głównie "granty finansowe i infrastrukturalne".

Wiceprezes PAIIZ powiedział PAP, że strona polska przygotowuje "ofertę wyprofilowaną do oczekiwań inwestora". Jego zdaniem, wsparcie inwestycji w postaci bezzwrotnych grantu finansowego, grantów na tworzenie miejsc pracy i szkolenia oraz grantu na infrastrukturę lokalną, może "być bliskie" 15 proc. wartości inwestycji, czyli maksymalnego pułapu pomocy publicznej dla przedsiębiorstw w Unii Europejskiej.

Dodatkowymi zachętami dla koreańskiego producenta będą prawdopodobnie zwolnienia z podatku od nieruchomości oraz utworzenie w rejonie Kobierzyc specjalnej strefy ekonomicznej.

Przeznaczenie konkretnych grantów firmie Hyundai umożliwić ma ustawa o finansowym wspieraniu nowych inwestycji wieloletnich o dużym znaczeniu dla gospodarki, przygotowywana w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. W razie jej nieuchwalenia, środki będą pochodzić z rezerwy budżetowej - poinformował Szejna.

Jego zdaniem, wszystkie granty powinny zwrócić się w postaci zwiększonych podatków, zasilających budżet Kobierzyc i Polski w przeciągu 10 lat od ukończenia inwestycji.

Szejna ocenia, że ewentualne usytuowanie nowej fabryki na Dolnym Śląsku uruchomi bezpośrednio 3 tys. miejsc pracy, 3 tys. dodatkowych stanowisk powstać może w firmach, które będą dostawcami Hyundaia; ponadto inwestycja doprowadzi pośrednio do kreacji ok. 18 tys. miejsc pracy w regionie.