Szeptel ciągle czeka na swojego inwestora
Giełdowi inwestorzy mogą łatwo zauważyć, że w trakcie pozasesyjnych transakcji pakietowych właściciela zmienia spora liczba akcji Szeptela. Na razie największe tego typu transakcje zostały zawarte w lutym. W ich wyniku właściciela zmieniło łącznie 1 mln akcji. Kolejna duża transakcja, opiewająca na 500 tys. walorów, zawarta została w czerwcu. W ostatni poniedziałek w ramach transakcji pakietowych przehandlowano natomiast łącznie 640 tys. papierów szepietowskiej spółki. Wielkość pakietu odpowiada 6,3 proc. kapitału akcyjnego spółki i 6,06 proc. głosów na WZA przedsiębiorstwa.
NIE MOŻNA wykluczyć, że jedną ze stron transakcji był Bank Handlowy, który dysponuje prawie dokładnie taką ilością akcji. Jednak za transakcjami mógł też stać Bank Gospodarki Żywnościowej, który w lutym stał się jednym z większych udziałowców spółki. Tym razem mógł sprzedawać część posiadanych akcji.
Sytuacja Szeptela jest, zdaniem analityków, mało przejrzysta. Związane jest to z próbami znalezienia dla spółki inwestora strategicznego, który mógłby wspomóc plany inwestycyjne przedsiębiorstwa. Zarząd nie wyklucza przy tym wprowadzenia do spółki kilku inwestorów finansowych.
A ŚRODKI finansowe są spółce bardzo potrzebne. Sama bowiem nie zdołałaby zapewnić finansowania ambitnych planów inwestycyjnych, które zakładają przeznaczenie na inwestycje w Internet w ciągu najbliższych dwóch lat kwoty 100 mln dolarów. Biorąc pod uwagę wypracowywane przez szepietowską spółkę wyniki, realizacja planów bez wsparcia ze strony innych inwestorów nie wydaje się realna.
W UBIEGŁYM roku Szeptel wypracował 9,35 mln zł przychodów ze sprzedaży. W porównaniu z rokiem 1998 oznacza to wzrost o 175 proc. Jeszcze wyższy progres zanotowano w przypadku zysku netto, który wzrósł w ostatnim roku o ponad 300 proc. osiągając wartość 1,59 mln zł. Skala osiąganych zysków, jak twierdzi jeden z pytanych analityków, jednoznacznie wskazuje, że samodzielnie spółki nie stać na tak kosztowne inwestycje. Kłopoty z uzyskaniem odpowiednich środków potwierdzają zresztą wyniki pierwszego kwartału tego roku. Na koniec marca wartość przychodów osiągnęła poziom 5,48 mln zł, co zdecydowanie przewyższało wynik (1,7 mln zł) osiągnięty w analogicznym okresie 1999 roku. Mimo zwiększenia sprzedaży, spadła wartość wypracowanego zysku netto, który zamknął się kwotą 366 tys. zł, podczas gdy 12 miesięcy wcześniej było to blisko 860 tys. zł. Spadek ten zarząd spółki tłumaczy koniecznością stworzenia rezerwy (600 tys. zł) na odroczony podatek. Gdy dodatkowo uwzględni się kwotę 0,5 mln zł, którą Motorola w ramach kar umownych wypłaci spółce, kondycja finansowa przedsiębiorstwa wydaje się zauważalnie poprawiać. Według założeń tegorocznej prognozy, Szeptel ma wypracować w tym roku przychody wysokości 28,5 mln zł i zysk netto w kwocie około 10 mln zł.
ŚRODKI na inwestycje miały pochodzić między innymi z planowanej emisji akcji, skierowanej do inwestorów finansowych lub inwestora strategicznego. W grę wchodziłoby do 10,5 mln akcji serii H i 500 tys. walorów serii I. Z przekazanych przez spółkę informacji wynika, że zdecydowała się ona przesunąć termin oferty na jesień, gdy ż nie chce przerywać rozmów z kandydatami na potencjalnego inwestora strategicznego. Jest to o tyle ważne, że, jak podkreślają analitycy, od znalezienia branżowego partnera zależeć będzie powodzenie nowej emisji.