To, co jeszcze sto lat temu było wyczynem dla najtwardszych podróżników poszukujących drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji, teraz będzie dostępne dla zwykłych turystów. Trasa rejsów luksusowymi statkami pasażerskimi, organizowanych przez firmę Crystal Cruices, będzie wiodła przez legendarne Przejście Północno-Zachodnie, czyli między trudno dostępnymi wyspami Archipelagu Arktycznego, wzdłuż północnych wybrzeży Kanady. Choć ludzie próbowali się tamtędy przeprawiać już od XVI w., udało się to dopiero podczas składającego się z kilku etapów rejsu Roalda Amundsena w latach 1903-06. Za jednym podejściem trasę pokonał inny podróżnik 40 lat później.
![SIŁA TECHNIKI: Luksusowy wycieczkowiec Crystal Serenity popłynie tą samą trasą, którą najtwardsi żeglarze próbowali bezskutecznie sforsować przez 400 lat. [FOT. CRYSTAL CRUICES] SIŁA TECHNIKI: Luksusowy wycieczkowiec Crystal Serenity popłynie tą samą trasą, którą najtwardsi żeglarze próbowali bezskutecznie sforsować przez 400 lat. [FOT. CRYSTAL CRUICES]](http://images.pb.pl/filtered/f781c894-739a-4e12-b7b9-0d4c5d07a5ad/2b8d4523-6ab3-51f3-8888-8278e1eb88fc_w_830.jpg)
Z powodu trudnych warunków pogodowych nie doczekała się ona jednak dotychczas komercyjnego wykorzystania. W sukurs żeglarzom i branży turystycznej przyszło globalne ocieplenie, które roztopiło dużą część lodów skuwających przesmyki między lodowymi wyspami. Operatorzy turystyczni do spółki z klimatologami badali przejście już od 2005 r.
Wycieczkowiec przepłynął tamtędy już w 2006 r., ale amerykański operator jako pierwszy chce organizować regularne rejsy. Pierwsza wyprawa ma ruszyć 16 sierpnia 2016 r. z Alaski, by po 32 dniach zakończyć się w Nowym Jorku. Bilety, obejmujące zakwaterowanie z pełnym wyżywieniem na luksusowym wycieczkowcu Crystal Serenity, kosztują 20-44 tys. USD od osoby.
Pasażerowie będą mogli podziwiać białe niedźwiedzie, skute lodem fiordy, odwiedzić napotkane niewielkie społeczności rdzennych mieszkańców czy zapuścić się w arktyczną tundrę. Wszystko podczas trwających wtedy białych nocy i w średniej temperaturzew ciągu dnia rzędu 5 stopni Celsjusza. Operator planuje również dodatkowe atrakcje, np. arktyczne safari, ale szczegółowy program będzie powstawał w ciągu najbliższych 2 lat na podstawie monitoringu aktualnych warunków pogodowych w tamtym rejonie.
— Chcemy zaoferować pasażerom możliwość odkrycia nowej historii fascynujących wypraw i sześciogwiazdkowy luksus, w którego zapewnianiu mamy duże doświadczenie — mówi Edie Rodriguez, prezes Crystal Cruices.
Pasażerowie statków będą też edukowani przez przewodników w zakresie zmian klimatycznych w tym rejonie.
— Ostatnie badania pokrywy lodowej na Arktyce potwierdzają, że czas nam sprzyja — przyznaje Thomas Mazloum, wiceprezes Crystal Cruices.
Przygotowania do organizacji arktycznych rejsów trwają już 2 lata. Obejmowały m.in. uzyskanie pozwoleń od władz Kanady, roszczącej sobie terytorialne prawo do wód Przejścia Północno-Zachodniego. Pertraktowano również z Eskimosami w sprawie warunków składania im wizyt przez pasażerów luksusowych wycieczkowców. Jak zapewniają władze firmy, „wszystko, by zagwarantować bezpieczeństwo załogi i turystów podczas wypraw”.
