Sześciu bankom grozi rewolucja

Kamil Zatoński
26-01-2009, 01:04

Duże, polskie banki mogą zmienić właściciela. Wszystko przez finansowe problemy zagranicznych inwestorów branżowych.

Nie ma tygodnia, aby w krajowych i zagranicznych mediach nie pojawiła się sensacyjna informacja o zmianach właścicielskich w polskim sektorze bankowym. Tylko w ostatnich tygodniach w spekulacjach przewinęły się nazwy Citi Handlowego (najczęściej),  BRE Banku,  Kredyt Banku i  Millennium, a ostatnio także  BZ WBK. Wcześniej — w apogeum problemów włoskiego  Unicredit — emocjonowano się, że pod młotek pójdzie też  Pekao. I choć na razie do transakcji nie doszło, to specjaliści wciąż są przekonani, że to tylko kwestia czasu.

— Temat dotknie nasze rodzime instytucje należące do międzynarodowych grup — przewiduje Jarosław Lis, zarządzający Union Investment TFI.

Dotychczas analitycy byli przekonani, że jedyną drogą do zmian właścicielskich są przetasowania na poziomie zagranicznych podmiotów dominujących. Tak było w przypadku fuzji Unicredit (Pekao) i HVB (pośrednio BPH).

Sprzedać córkę
Teraz coraz głośniej, że znajdujące się w tarapatach zachodnie instytucje finansowe mogą spieniężyć część prowadzonej działalności, zwłaszcza zagranicznej. Według Marka Jurasia z DM BZ WBK taki proces może się rozpocząć już za kilka miesięcy.

— Dziś rządy państw dokapitalizowują banki na koszt podatnika, ale za jakiś czas niektóre będą pewnie chciały odzyskać część pieniędzy. Nie można wykluczyć, że wówczas zapadną decyzje o ograniczeniu skali działalności, być może nawet tylko do rodzimego rynku — przewiduje Marek Juraś.

W takim scenariuszu polskie spółki córki mogłyby pójść jako pierwsze pod młotek ze względu na relatywną atrakcyjność rynku, a więc cenę, którą można by uzyskać z ich sprzedaży.

— Trzeba pamiętać, że zagraniczni inwestorzy branżowi włożyli sporo kapitału, czasu i wysiłku, by zaistnieć na polskim rynku. W wielu przypadkach nasze banki były do niedawna najważniejszymi motorami wzrostu całych grup. Trudno więc oczekiwać, by ich właściciele łatwo teraz odpuścili nasz rynek — zauważa Tomasz Bursa, analityk Espirito Santo Investment.

Według analityka może dojść też do transakcji sprzedaży, których przedmiotem będzie część prowadzonego w Polsce biznesu. Banki mogą się pozbywać np. segmentu consumer finance, pozostawiając sobie część korporacyjną.

PZU w roli głównej…
Banki wystawione na sprzedaż to jedno. Ważniejsze jest, czy w obecnej niepewnej sytuacji znajdą się chętni do ewentualnych przejęć.

— Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Santander Bank rozdawał karty na naszym rynku. Kiedy bank stracił 2,3 mld  EUR na inwestycjach u Bernarda Madoffa, okazało się, że świętych krów już nie ma — mówi Tomasz Bursa.

Trwający od ponad roku globalny kryzys finansowy spowodował, że obecnie wśród dużych przedstawicieli sektora są podmioty albo słabe, albo… bardzo słabe. Stwarza to szanse dla podmiotów z drugiego planu, bądź nowicjuszy.

— Z krajowych podmiotów apetytu na przejęcia nie ukrywa PZU. Grupa ma wystarczające środki, by zrealizować cele — mówi Jarosław Lis.

— Zasobność portfela największego krajowego ubezpieczyciela pozwala mu myśleć o kupieniu każdego banku z pierwszej dziesiątki, oprócz  PKO BP i Pekao — dodaje Tomasz Bursa.

Andrzej Klesyk, prezes Grupy PZU, mówił niedawno, że na przejęcie banku z pierwszej krajowej piątki mogłaby wydać nawet 10 mld zł. Dziś wystarczyłoby to na przejęcie nawet więcej niż jednego podmiotu.

…a PKO BP tuż za nim
Z krajowych instytucji jako potencjalnego "łowcę" niektórzy analitycy wskazują także PKO BP. Według Marka Jurasia z DM BZ WBK do profilu tego państwowego banku dobrze pasował- by przede wszystkim  Citi Handlowy.

— Detalista wziąłby rozwiniętą już część korporacyjną — mówi analityk DM BZ WBK.

Tomasz Bursa z ESI przypomina jednak, że łączenie tak dużych podmiotów to niezwykle trudne zadanie, co pokazała fuzja Pekao z  BPH.

Co analitycy sądzą o szansach Leszka Czarneckiego? Jakie, pozostające dotąd w cieniu, europejskie grupy bankowe mogą wkroczyć do gry? Kup poniedziałkowy „Puls Biznesu”!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Sześciu bankom grozi rewolucja