Ograniczenia mają związek z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Liczba nowych przypadków rośnie w Szkocji od połowy września. W środę odnotowano 1054 nowe zakażenia.

„Bez podjęcia działań prawdopodobnie powrócimy do szczytowego poziomu infekcji, który mieliśmy wiosną” – powiedziała pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon.
Rząd wprowadza również ograniczenia dla innych lokali gastronomicznych. Restauracje i kawiarnie nie będą mogły podawać alkoholu w pomieszczeniach, a posiłki i napoje bezalkoholowe będą przez najbliższe 16 dni serwowane tylko w godzinach od 6 do 18.
Decyzja nie spodobała się przedstawicielom branży. „Przymusowe zamknięcia oznaczają koniec działalności dla wielu lokali, które nie będą mogły zarabiać i wyczerpały swoje rezerwy” – stwierdził Willie Macleod ze stowarzyszenia UK Hospitality. „Będziemy świadkami likwidacji firm i utraty wielu miejsc pracy” – dodał.
Nicole Sturgeon zadeklarowała, że rząd zabezpieczył dodatkowe 40 mln GBP na pomoc restauratorom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.