Szkoda w środowisku? Lepiej się ubezpiecz

opublikowano: 22-03-2013, 00:00

Polisy Kto zanieczyścił środowisko, musi zapłacić. Często słono. Warto się zorientować w ofercie ubezpieczycieli

Na początku 2012 r. w Gutkowie koło Olsztyna zderzyły się dwie cysterny olejowe. W głąb ziemi przedostało się aż 27 ton ropy, co oznacza znaczne zaburzenie różnorodności biologicznej oraz konieczność przeprowadzenia rekultywacji 600 ton zniszczonej gleby.

NISZA: Wyrządzenie szkody w środowisku może się zdarzyć każdej firmie, a usunięcie jej kosztuje krocie. Ubezpieczyciele mają kilka propozycji, w tym specjalistyczne polisy środowiskowe. Ale to jeszcze wciąż niszowe rozwiązanie. Według niektórych szacunków polski rynek takich polis jest wart zaledwie kilka milionów złotych. [FOT. BLOOMBERG]
NISZA: Wyrządzenie szkody w środowisku może się zdarzyć każdej firmie, a usunięcie jej kosztuje krocie. Ubezpieczyciele mają kilka propozycji, w tym specjalistyczne polisy środowiskowe. Ale to jeszcze wciąż niszowe rozwiązanie. Według niektórych szacunków polski rynek takich polis jest wart zaledwie kilka milionów złotych. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

Do końca 2016 r. koszt usunięcia takiego zanieczyszczenia może przekroczyć 0,5 mln zł. Do tego trzeba doliczyć koszty przeprowadzenia dodatkowych prac mających na celu odbudowę zanieczyszczonego terenu oraz koszty postępowań prawnych. Zanieczyszczenie środowiska to bardzo realne i kosztowne ryzyko dla wielu firm.

— Z raportów Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że w ciągu ostatnich 6 lat odnotowano około 500 przypadków szkód oraz incydentów środowiskowych. Średnio 20 proc. wszystkich szkód spowodowanych jest przez stacje paliw, kolejne 20 proc. przez przemysł, a na trzecim miejscu jest transport (11 proc.) — wylicza Joanna Mangała z ACE.

Z konieczności

Zabezpieczenie się na wypadek szkód w środowisku jest szczególnie istotne w kontekście implementowania w Polsce w kwietniu 2007 r. Dyrektywy Europejskiej nr 24/35/WE o zapobieganiu i naprawie szkód w środowisku. Od tego czasu jest jasne, kto ponosi odpowiedzialność za szkody w środowisku i kto powinien je naprawić. Zasada jest prosta — kto zanieczyścił, ten płaci.

— W związku z tym firma, która spowodowała szkodę w środowisku, może być obciążona kosztami oczyszczenia terenu, odszkodowań dla osób i firm trzecich, rekonstrukcji i rekultywacji skażonego ekosystemu oraz ewentualnymi kosztami procesowymi, w tym kosztami obrony prawnej. Do tego doliczyć należy również straty własne w postaci np. kosztów przerwy w działalności — wylicza Paweł Holnicki, dyrektor Działu Ubezpieczeń Środowiskowych AIG Europe w regionie CEE i Mediterranean. Zabezpieczenia na wypadek takich szkód stały się tym bardziej istotne, że coraz częściej są koniecznością.

— Zauważyliśmy, że oprócz zainteresowania ubezpieczeniami środowiskowymi ze strony firm produkcyjnych coraz więcej zapytań otrzymujemy także z branży budowlanej. Związane to jest z wymogiem posiadania polisy w przypadku udziału w postępowaniach przetargowych, szczególnie w ramach zamówień publicznych — mówi Paweł Holnicki.

Ponadto zainteresowanie rośnie ze względu na regulacje prawne, które zwiększają katalog podmiotów mogących być zobowiązanymi do posiadania zabezpieczenia roszczeń w przypadku szkód w środowisku. — Nie bez znaczenia jest także rozwój niektórych gałęzi przemysłu, np. poszukiwanie złóż gazu łupkowego, czy też wzrastająca świadomość tego rodzaju zagrożeń przykładowo w branży wodociągowo-kanalizacyjnej — zauważa Anna Zielińska z STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Trzy możliwości

Na szczęście ubezpieczyciele mają w swojej ofercie rozwiązania zabezpieczające na wypadek szkód w środowisku. Dwa z nich (klauzula środowiskowa i ekologiczna) stanowią rozszerzenie standardowego ubezpieczenia OC działalności. Natomiast trzecie rozwiązanie to samodzielne, specjalistyczne ubezpieczenie środowiskowe. Czym się różnią?

— Rozszerzenia z tytułu nagłej emisji substancji niebezpiecznych do środowiska oferują prawie wszyscy ubezpieczyciele, ale ta ochrona jest dość wąska i ograniczona do określonego typu zdarzeń i kosztów usunięcia określonych zanieczyszczeń. Odpowiedzialność przewidziana w przepisach prawa jest znacznie szersza i rodzić może obowiązki wiążące się z koniecznością poniesienia dużych wydatków — tłumaczy Michał Kiesiński, dyrektor biura rozwoju w EIB, brokera ubezpieczeniowego. Klauzula szkód środowiskowych generalnie pokrywa szkody na mieniu i na osobie, a klauzula szkód ekologicznych koszty działań naprawczych oraz zapobiegających w odniesieniu do szkody w środowisku.

— Samodzielne ubezpieczenie środowiskowe łączy oba rozszerzenia, obejmując jednocześnie szkody na mieniu i na osobie oraz koszty i wydatki, jakie poniósł ubezpieczony, na działania wymagane prawem, a także koszty odbudowy mienia zniszczonego podczas czyszczenia. Daje też możliwość objęcia ochroną kosztów przerwy w działalności ubezpieczonego — wyjaśnia Paweł Holnicki.

Rarytas

Ponadto specjalistyczna polisa nie rozdziela zakresu odpowiedzialności na szkody wynikające ze zdarzeń nagłych i działań powolnych, tak jak rozszerzenie środowiskowe, które zapewnia ochronę jedynie w przypadku zdarzeń przypadkowych i nagłych.

— Ubezpieczenie środowiskowe pokrywa również zdarzenia stopniowe i powolne,ale może też pokryć te z przeszłości, dzięki wprowadzeniu tzw. okresu retroaktywnego — mówi Paweł Holnicki. To ważne, bo w świetle ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie podmiot ponosi pełną odpowiedzialność, jeżeli od emisji lub zdarzenia, które spowodowało bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku, upłynęło mniej niż 30 lat.

— Zgodnie ze statystykami, najczęściej powodem szkód w środowisku są przeciekające zbiorniki, w wyniku czego często systematycznie przez mikroszczeliny do podłoża przesiąkają zanieczyszczenia w wielkościach niewykrywalnych nawet przez systemy alarmowe instalacji. Może to trwać miesiące, a nawet lata — mówi Adam Ilkiewicz, specjalista ds. ubezpieczeń OC w ACE. Trzeba jednak pamiętać, że kompleksowe rozwiązanie, jakim jest polisa środowiskowa, jest też odpowiednio drogie. Przy limicie na poziomie około 1 mln zł trzeba się liczyć ze składką co najmniej rzędu kilku tysięcy złotych rocznie. Nie wszędzie też można je dostać.

— Największe doświadczenie w oferowaniu tego typu pokrycia w Polsce posiada AIG i ACE. Warto jednak odnotować, iż także inni ubezpieczyciele zaczynają z zainteresowaniem przyglądać się temu ryzyku, jako szansie na rozwój — mówi Michał Kiesiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane