Szkodzą, więc płacą daninę środowisku

Dorota Wojnar
opublikowano: 07-11-2008, 00:00

Działalność firm chemicznych nie sprzyja czystości środowiska naturalnego, dlatego muszą słono płacić, by być bardziej "eko".

prawo Firmy chemiczne inwestują w ekologiczne projekty

Działalność firm chemicznych nie sprzyja czystości środowiska naturalnego, dlatego muszą słono płacić, by być bardziej "eko".

Nie jest tak źle, jak by się mogło wydawać laikowi. Większość firm chemicznych wiele lat temu dokonała wielomilionowych inwestycji w ekologię. A to za sprawą dość rygorystycznego w tej kwestii polskiego prawa. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego (PIPC) wśród 20 firm z branży, w 2007 r. największe spółki chemiczne przekazały do budżetu państwa około 74,5 mln zł w formie opłat środowiskowych.

REACH rządzi handlem

Największym wyzwaniem w sprawach ekologii jest dla branży sprostanie wymogom REACH (Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals), czyli rozporządzenia regulującego obrót chemikaliami. Nakłada ono na firmy chemiczne obowiązek rejestracji substancji, które produkują lub importują, jeśli wielkość ich produkcji albo importu przekracza 1 tonę rocznie. Rejestracja wstępna powinna być dokonana do 1 grudnia 2008 r. — po tym terminie firmy będą musiały przeprowadzić drogie badania na własny koszt, by wykazać, że ich produkty są bezpieczne i nie stwarzają zagrożeń dla ludzi i środowiska. Za niespełnienie tego obowiązku nie grożą kary, ale gdy przedsiębiorstwo nie zarejestruje substancji, nie może nią handlować. Tym przepisom podlegają m.in. środki ochrony roślin, kosmetyki, dodatki do żywności lub pasz.

— Wszystkie spółki Grupy Ciech, zarówno produkcyjne, jak i handlowe, rejestrują chemikalia. Mają własne harmonogramy oraz wspólny system raportowania, a Ciech koordynuje te prace i szkoli przedstawicieli spółek w związku z REACH. Szacujemy, że cała grupa zgłosi do rejestracji około 350 substancji — wyjaśnia Krzysztof Grad, dyrektor biura komunikacji Ciech.

W 2007 r. spółki tej grupy wydały około 19 mln zł na działania proekologiczne — w tym roku przewidują ponad dwukrotnie wyższe wydatki.

Rejestracja wstępna jest bezpłatna, ale kolejne etapy wdrażania postanowień REACH będą się wiązały z nakładami finansowymi: od 1,2 do 30 tys. EUR. Jeśli firma chemiczna wstępnie zarejestrowała substancję, później będzie mogła dokonać pełnej rejestracji. Do 1 grudnia 2010 r. trzeba będzie m.in. zarejestrować substancje rakotwórcze i mutagenne produkowane w ilościach od 1 tony rocznie, do 1 czerwca 2013 r. – produkowane lub importowane w ilościach 100-1000 ton rocznie, a do 1 czerwca 2018 r. — od 1 do 100 ton rocznie.

Emisyjne widełki

Niemałym wyzwaniem są także inwestycje w modernizację instalacji, konieczne, by spółki chemiczne mieściły się w zaostrzonych normach emisji przemysłowych.

— Dzięki budowie nowych instalacji mocznika i instalacji do wykorzystania ciepła odpadowego w wytwórni amoniaku, zmniejszyliśmy ilość spalanego węgla o 150 tys. ton rocznie. Zbudowaliśmy też instalację do utylizacji związków siarki w wytwórni kwasu siarkowego. Ograniczyło to emisję tych substancji o 98 proc. Dodatkowo, inwestycja realizowana w ramach tzw. projektu wspólnych wdrożeń zmniejszy o 80 proc. wielkość dotychczasowej emisji podtlenku azotu, zaliczanego do gazów cieplarnianych — wylicza Grzegorz Kulik, kierownik działu komunikacji korporacyjnej w ZA Puławy.

Anwil uruchomił w lipcu — we współpracy z Vertis Enviromental Finance — instalację redukującą emisję podtlenku azotu. Inwestycja ogranicza wydalanie gazów cieplarnianych, a podtlenek azotu jest uważany za bardzo silny gaz: w atmosferze rozkłada się około 150 lat, a jego wpływ na efekt cieplarniany jest 310 razy większy niż dwutlenku węgla. Dzięki realizacji tego projektu, w latach 2008-12 Anwil zmniejszy emisję podtlenku azotu w ilości odpowiadającej 3,5 mln ton CO2.

A w ciągu najbliższych pięciu lat polskie przedsiębiorstwa będą mogły wyemitować 1,04 mld ton CO2, co daje 208,5 mln ton rocznie. Polska ubiegała się o 284,6 mln ton rocznie. Według rządowego planu podziału, na elektrownie i elektrociepłownie przypada łącznie 151,5 mln ton, a na przemysł chemiczny — 4,9 mln ton.

W partnerstwie

Firmy chemiczne podejmują wspólne inicjatywy ekologiczne. W ramach międzynarodowego programu "Odpowiedzialność i Troska", zrzeszającego 37 polskich spółek, firmy chemiczne wspólnie prowadzą działania na rzecz zmniejszenia wpływu branży na środowisko. Poza tym podejmują wspólne inicjatywy biznesowe. Soda Polska Ciech razem z firmą Lafarge zbudują Zakład Gospodarki Popiołami.

— Projekt umożliwi odzysk lotnych popiołów powstałych w trakcie energetycznego spalania węgla, przez wykorzystanie go do produkcji cementu i betonu w sąsiedniej Cementowni Kujawy, należącej do Grupy Lafarge. Instalacja przerobi rocznie 190 tys. ton popiołów lotnych, powstałych w EC Janikowo i EC Mątwy. Produktem końcowym będą popioły o około 3-proc. zawartości części palnych — towar bardzo poszukiwany przez cementownie, i tzw. popioły wysokowęglowe o zawartości części palnych na poziomie 40 proc. — opowiada Krzysztof Grad.

Dzięki tej inwestycji w sumie 20 tys. ton popiołów rocznie trafi z powrotem do kotłów i będzie ponownie spalone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu