Szkolenia zepchnięte na margines

Barbara Dąbrowska
opublikowano: 2025-01-26 20:00

Firmy, które ignorują potrzebę ciągłego uczenia się, narażają się na problemy. W skrajnych przypadkach – nawet na bankructwo.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Badania nie malują optymistycznego obrazu: wielu przedsiębiorców i menedżerów jakby zapomniało o edukowaniu swoich pracowników, choć umiejętności, które kiedyś zapewniały biznesom sukces, dziś co najwyżej pozwalają im przetrwać.

– Niestety, wielu członków kadry zarządzającej, skoncentrowanych na realizacji bieżących celów i krótkoterminowych wynikach, często zaniedbuje ten aspekt. Lekceważenie nauki może prowadzić do stagnacji, ograniczenia innowacyjności oraz spadku konkurencyjności firmy – ostrzega Katarzyna Janczuk, trenerka biznesu.

Wygodna wymówka

Raport GoodHabitz odsłania smutną prawdę: aż 46 proc. ekspertów HR ds. szkoleń zauważa brak zaangażowania kadry kierowniczej w rozwój kompetencji pracowników, a 41 proc. narzeka na brak spójnej strategii w tej materii. Co więcej, 44 proc. respondentów uznaje budżety na edukację za zbyt skromne. Z drugiej strony – jak podaje Polska Izba Firm Szkoleniowych (PIFS) – 80 proc. małych i średnich przedsiębiorstw nie korzysta ze szkoleń z funduszy unijnych. Najwyraźniej finanse to często tylko wygodna wymówka.

Braki kompetencyjne ograniczają ambicje zatrudnionych – podczas gdy na świecie 24 proc, ankietowanych przez ADP wierzy, że ma umiejętności potrzebne do awansu, wskaźnik dla Polski wynosi 15 proc.

Kolejna bolączka dotyczy oceny efektywności szkoleń. Dr Dariusz Danilewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej, w swoim badaniu ujawnia, że 25 proc, firm nie robi żadnej analizy skuteczności tych inicjatyw, a 85 proc. lekceważy ich wpływ na wyniki finansowe organizacji.

Czy to pocieszy, że podobne zaniedbania zdarzają się na całym świecie? Według raportu Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD) z 2023 r. 36 proc. Brytyjczyków czuje, że ich pracodawcy nie inwestują wystarczająco w ich rozwój. Deloitte w 2022 r. zaobserwowało, że 42 proc. międzynarodowych korporacji nie ma spójnej strategii szkoleń, co może hamować ich zdolność adaptacyjne w coraz szybciej zmieniającym się świecie biznesu.

Na bakier z technologią

Wracając do naszego podwórka, kuleje także polska edukacja informatyczna. Badanie ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT wyraźnie pokazuje, że 52 proc. pracowników nie przeszło w ostatnich pięciu latach żadnego szkolenia z cyberbezpieczeństwa. A Polski Instytut Ekonomiczny zauważa, że ledwie 7 proc. firm w Polsce decyduje się na szkolenia ze sztucznej inteligencji.

– Jeśli firmy chcą skorzystać na ogromnym postępie technologicznym, którego jesteśmy świadkami, muszą zacząć od inwestowania w umiejętności i rozwój kariery swoich pracowników – mówi Nela Richardson, główna ekonomistka ADP.

Zdobywanie i rozwijanie umiejętności przynosi korzyści obu stronom – pracownicy zyskują większą stabilność zatrudnienia, a pracodawcy mogą liczyć na wyższą wydajność i lepsze zaangażowanie zespołu.

– Według naszego badania wykwalifikowani pracownicy są bardziej lojalni wobec swoich pracodawców i bardziej produktywni. Jednak tylko niewielka część pracowników podnosi swoje kwalifikacje w ciągu dwóch lat w nowym miejscu pracy – wskazuje Nela Richardson.

Brak inwestycji w rozwój pracowników to ryzyko, na które firmy nie powinny sobie pozwalać. Statystyki jasno pokazują, że zaniedbywanie szkoleń ogranicza potencjał zespołów, hamuje innowacyjność i osłabia konkurencyjność. W świecie, gdzie zmiany zachodzą szybciej niż kiedykolwiek, tylko organizacje stawiające na nieustanne uczenie się mają szansę nie tylko przetrwać, ale i odnosić sukcesy.