Szkoły muszą się przygotować na dyrektywę

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 23-10-2012, 00:00

W 84 proc. polskich szkół, w których potrzebny jest remont, brakuje na niego pieniędzy.

Dyrektywa 2010/31 Unii Europejskiej zakłada, że od 1 stycznia 2019 r. wszystkie budynki użyteczności publicznej (a rok później również nieruchomości mieszkaniowe i komercyjne) będą musiały charakteryzować się niemal zerowym zużyciem energii. Państwa członkowskie zostały zobowiązane do wprowadzenia odpowiednich regulacji prawnych. Restrykcyjnym wymaganiom będą musiały sprostać również budynki edukacyjne — szkoły, przedszkola, żłobki, uczelnie wyższe. We wrześniu 2012 r. TNS Polska na zlecenia Knauf Insulation przeprowadził ankiety wśród 480 dyrektorów lub innych pracowników odpowiedzialnych za stan techniczny budynków edukacyjnych. Badanie było częścią akcji Ekoszkoła prowadzonej przez Knauf.

Jak wynika z zebranych danych, ponad 33 proc. budynków szkolnych ma więcej niż 60 lat, jednocześnie zdecydowana większość z nich, bo aż 68 proc., przeszła remont w ciągu ostatnich sześciu lat. Najczęściej polegał on na malowaniu ścian (49 proc.), wymianie okien (46 proc.), remoncie dachu (32 proc.), odnowieniu elewacji (28 proc.) oraz izolacji budynku (28 proc.). Przeważnie (71 proc.) ankietowani określali stan budynków jako zadowalający z zaznaczeniem, że wymagają one jeszcze kolejnego niewielkiego remontu. Z kolei 12 proc. osób określiło stan szkół jako zły.

Wśród najważniejszych potrzeb remontowych dyrektorzy wymieniali: remont dachu (16 proc.), izolację budynku (16 proc.) i wymianę okien (10 proc.).

— Szkoły mają problemy z pozyskaniem pieniędzy na remont. Jak wynika z badań, w wielu przypadkach najpilniejszy jest remont dachu i izolacja ścian zewnętrznych, a trzeba pamiętać, że właśnie przez dach i ściany ucieka najwięcej ciepła — mówi Ewa Kosmala, dyrektor ds. technicznych Knauf Insulation. Aż w 61 proc. szkół, które potrzebują remontu nie odbędzie się on w ciągu najbliższego roku, przede wszystkim ze względu na brak funduszy (84 proc.). W 35 proc. szkół nie zastosowano żadnych rozwiązań ekologicznych.

Jeśli jednak już jakieś są, to najczęściej są to okna o niskim współczynniku przenikania ciepła lub gruba izolacja wełną mineralną. Badani dość dobrze orientują się w dostępnych rozwiązaniach ekologicznych, najczęściej wymieniane są kolektory słoneczne, ogrzewanie podłogowe, okna o niskim współczynniku przenikania ciepła, gruba izolacja wełną mineralnączy oświetlenie typu LED. Jednocześnie zdecydowana większość osób zarządzających placówkami edukacyjnymi nie planuje ich wprowadzić ze względu na zbyt wysokie koszty i brak pieniędzy. Na remonty szkoły przeznaczają średnio 6 proc. budżetów. Kwoty te nie są wystarczające. Dlatego też część szkół stara się pozyskiwać fundusze z Unii Europejskiej, jednak jak pokazują dane jedynie 11 proc. z nich uzyskuje dofinansowanie.

— Problemem jest to, że w większości projektów unijnych najpierw trzeba wyłożyć pieniądze, a dopiero po jakimś czasie — często mogą to być nawet dwa lata — uzyskuje się zwrot.

Przy minimalnej kwocie inwestycji, jaka wynosi 2 mln zł, wielu samorządów na to nie stać — mówi Ilona Szczęch, zastępca wójta gminy Klucze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu