Inflacja cen produkcji sprzedanej (PPI) okazała się w lipcu dużo wyższa niż oczekiwano, co popsuło dobre nastroje panujące na rynkach po publikacji we wtorek raportu o inflacji cen detalicznych w ubiegłym miesiącu. Rentowność obligacji USA przestała spadać, bo zmniejszyły się oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych przez Fed. Choć szacowane przez rynek prawdopodobieństwo cięcia o 25 pkt bazowych we wrześniu nadal przekracza 90 proc., to do zera spadło prawdopodobieństwo redukcji o 50 pkt bazowych.
Dane o PPI skłoniły inwestorów do realizacji zysków na akcjach. Tanieją jednak głównie drożejące w ostatnich dniach spółki średniej (-1,2 proc.) i małej (-1,3 proc.) kapitalizacji. Drożeją natomiast gorzej notowane w ostatnich dniach spółki o największej kapitalizacji. Dlatego po 90 minutach sesji S&P500 spadał tylko o 0,03 proc., a Nasdaq Composite rósł o 0,02 proc. Średnia Przemysłowa Dow Jones traciła 0,2 proc. Indeks tzw. wspaniałej siódemki rósł o 0,5 proc. Większość technologicznych blue chipów z tej grupy drożała. Najmocniej rósł kurs Amazon.com (2,3 proc.). Taniały tylko Tesla (-0,3 proc.) i Apple (-0,9 proc.), które w środę drożało najmocniej.
Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały spółki materiałowe (-1,25 proc.), nieruchomości (-1,0 proc.) i energii (-0,75 proc.). Najlepiej notowane były spółki usług telekomunikacyjnych (0,7 proc.), dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,4 proc.) i ochrony zdrowia (0,15 proc.).
