Szukanie najlepszej drogi do innowacyjnych leków

opublikowano: 21-03-2017, 22:00

Rozwój branży biotechnologicznej powinien się skupić na mechanizmach, które przynoszą więcej nowoczesnych rozwiązań i finansują działania badawczo-rozwojowe

Farmacja i biotechnologia są według Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) jednymi z branż, które pomogą w rozwoju polskiej gospodarki. Sam dokument raczej określa cele na kolejne lata niż konkretne rozwiązania, które doprowadzą kraj do planowanych wskaźników.

WSPIERAĆ FIRMY: Najlepsze efekty gospodarcze można uzyskać, wspierając badania naukowe w przedsiębiorstwach, ponieważ to właśnie przedsiębiorcy mają zarówno doświadczenie, jak i motywację do wprowadzania nowych rozwiązań na rynek, który najlepiej weryfikuje potencjał gospodarczy projektów. Stopniowo powiększa się też grupa naukowców, którzy odnieśli sukces biznesowy — mówi Tomasz Nocuń, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju w firmie Selvita.
Zobacz więcej

WSPIERAĆ FIRMY: Najlepsze efekty gospodarcze można uzyskać, wspierając badania naukowe w przedsiębiorstwach, ponieważ to właśnie przedsiębiorcy mają zarówno doświadczenie, jak i motywację do wprowadzania nowych rozwiązań na rynek, który najlepiej weryfikuje potencjał gospodarczy projektów. Stopniowo powiększa się też grupa naukowców, którzy odnieśli sukces biznesowy — mówi Tomasz Nocuń, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju w firmie Selvita. ARC

— Branża biotechnologiczna i farmaceutyczna potencjalnie skorzysta nie tylko na efekcie koncentracji bezpośrednich nakładów inwestycyjnych na badania i rozwój czy infrastrukturę. SOR kładzie nacisk na wsparcie dziedzin, które postrzegamy jako kluczowe dla długofalowego rozwoju sektora: promocji eksportu innowacyjnych produktów i usług, tworzeniu stabilnych miejsc pracy czy wreszcie poprawie jakości edukacji z ukierunkowaniem jej na potrzeby przemysłu i innowacyjność. Jeśli działania będą przemyślane i skuteczne — zwrócą się wielokrotnie — uważa Tomasz Nocuń, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju w firmie Selvita.

Pomysł na własność

Tadeusz Pietrucha, prezes Bio-Tech Consulting, nie jest przekonany, czy da się administracyjnie stymulować rozwój. Jego zdaniem, stawianie określonych celów jest istotne, ale jeśli nie powstanie odpowiednio dużo projektów biotechnologicznych, to trudno o rozkwit tej gałęzi gospodarki.

— Punktem wyjścia musi być stworzenie mechanizmów, które wzmogą powstawanie wielu innowacyjnych pomysłów. Dobrze byłoby stworzyć warunki motywujące młodych ludzi do realizacji innowacyjnych rozwiązań. Jednym z takich mechanizmów powinno być uwłaszczenie naukowców, to znaczy stworzenie warunków, w których każdy, kto korzystając z grantów jest w stanie stworzyć projekt komercyjny, będzie miał pełne prawo do własności intelektualnej i dysponowania tym pomysłem. Chociaż do gotowego produktu wciąż jest daleka droga, to ta motywacja jest bardzo istotna — mówi Tadeusz Pietrucha.

Kolejnym etapem byłoby pozyskanie małych pieniędzy, które spowodują eksperymentalne potwierdzenie pomysłów i na tym etapie potrzebne są środki publiczne. Zdaniem Tadeusza Pietruchy, zamiast koncentrować się na finansowaniu wielkich projektów dużych firm, należałoby się skupić na mniejszych przedsięwzięciach.

— Jeśli po tych małych grantach część projektów się obroni, inwestorzy i partnerzy biznesowi, którzy wesprą projekt w dalszej fazie rozwoju, sami się pojawią. Popyt na nowe, ciekawe produkty jest spory. Potężne firmy raczej nie tworzą dobrych pomysłów, ale sprawdzają się w logistyce i zarządzaniu. Jednak niekoniecznie to duże firmy muszą przejmować te rozwiązania. W polskich warunkach świetnie sprawdzają się spółki średniej wielkości, które doszły do pewnego etapu rozwoju i kolejne kroki, np. ekspansja zagraniczna, są trudne i mało dochodowe. Wtedy przejęcie jakiegoś innowacyjnego produktu z dużą marżą jest świetnym rozwiązaniem — uważa Tadeusz Pietrucha.

Konieczne finansowanie

W strategii władze zwracają uwagę, że relacja wydatków na badania i rozwój do PKB w Polsce jest wciąż stosunkowo niska (1 proc. w 2015 r. przy średnio 2 proc. w UE), a polscy przedsiębiorcy finansują wewnętrzne nakłady na badania i rozwój jedynie w 39 proc. (w 2015 r.), wobec średniej w UE wynoszącej 55 proc.

— Przykładami rozwiązań, które mogą w znaczący sposóbwesprzeć naszą branżę, są z pewnością wszelkiego rodzaju środki finansowe na realizację prac badawczo- -rozwojowych, na rozbudowę infrastruktury badawczej po stronie przedsiębiorstw oraz efektywne i skonsultowane z przemysłem ulgi podatkowe związane z działalnością badawczo-rozwojową. Ważne jest, aby były to proste rozwiązania — nieobciążone procedurami administracyjnymi i dające przedsiębiorcom pewność co do interpretacji np. przez organy podatkowe — mówi Tomasz Nocuń.

Dodaje, że jako uzupełnienie do dotacji warto opracować i wdrożyć spójny i komplementarny system finansowania, który wspierałby rozwój przedsiębiorstw i wdrażanie innowacji na kolejnych etapach: np. wprowadzenia na rynek lub ekspansji. Taki system mógłby być realizowany poprzez przemyślane inwestycje kapitałowe — bezpośrednio ze środków zarządzanych przez Polski Fundusz Rozwoju lub wyspecjalizowane fundusze venture.

— Ważne, żeby był to tzw. cierpliwy kapitał, a nacisk był kładziony na szybki rozwój gospodarki, a nie wysokie stopy zwrotu z takich inwestycji — wyjaśnia Tomasz Nocuń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu