Pomysł polega na tym, aby wyemitować więcej obligacji skarbowych, aby zwiększyć ich dostępność na rynku, a pieniądze umieścić w funduszu, bo nie są potrzebne w krajowej gospodarce, wyjaśniła Anedrsson w wywiadzie dla Reutersa.

Niski poziom długu w relacji do PKB Szwecji powoduje, że inwestorzy otrzymują premię za niską płynność trzymając obligacje tego kraju. Rosną obawy, że może to zniechęcać potencjalnych nabywców i jednocześnie przekładać się na większą trudność i koszt zaciągania długu przez Szwecję.
- Jeśli dług państwa jest tak niski mamy problem z płynnością obligacji skarbowych, dlatego możliwe jest norweskie rozwiązanie – powiedziała Andersson Reutersowi.
Norwegia, która ma największy na świecie fundusz suwerenny, ma relację długu do PKB na poziomie 30 proc.