W nocy zmarł Jan Stenbeck, enfant terrible szwedzkich finansów. Kursy kontrolowanych przez niego spółek medialnych i telekomunikacyjnych spotkała mocna przecena.
Atak serca Jana Stenbecka okazał się szokiem dla udziałowców Tele2, drugiego telekomu Szwecji, obecnego także w Polsce. Akcje spółki straciły 6 proc. Sieć telewizyjna MTG potaniała o 9 proc., a Metro International, wydawca darmowych gazet m.in. w Warszawie, został przeceniony o 15 proc. Kinnevik, wehikuł inwestycyjny, za pomocą którego finansista kontrolował te spółki, potaniał o ponad 10 proc.
Jan Stenbeck prowadził burzliwe życie towarzyskie, które często było pożywką dla skandynawskiej prasy. Przede wszystkim był jednak dynamicznym przedsiębiorcą. Przebudował rodzinny konglomerat, skupiający się na stali i drewnie, w prawdziwe imperium segmentu TMT. Swoim menedżerom dawał dużą swobodę, ale zwalniał błyskawicznie, gdy spółki nie wykazywały zysków. Miał 59 lat.
ONO