Sprawcą problemów Szwecji jest ujemna stopa procentowa banku centralnego i konstrukcja systemu podatkowego. Spowodowały one, że nadpłata podatku staje się opłacalna, bo daje 0,56 proc. zysku od nadmiernie wpłaconych pieniędzy. Dla rządu oznacza to jednak straty wyliczone na ok. 800 mln SEK.

- Nie możemy nic zrobić, to po prostu konsekwencja obecnych stóp procentowych – powiedział Marten Bjellerup, szef działu prognoz biura zarządzającego długiem Szwecji.