Szybkie zmiany w Bielbawie
Notowany na rynku równoległym Bielbaw, po przejęciu go przez Haft, ma już nowy zarząd i radę nadzorczą. Nie oznacza to jednak, że spółka zmieni swoją strategię.
Haft, podmiot zależny Wistilu, posiada obecnie 94,6 proc. w kapitale akcyjnym bielawskiej spółki, co pozwala mu na wykonywanie takiej samej ilości głosów. Haft osiągnął taki udział poprzez trzy wezwania do sprzedaży. Ostatnie z nich zakończyło się 23 marca tego roku.
Zgodnie z przewidywaniami, w organach zarządczych i nadzorujących Bielbawu znaleźli się właściciele Wistilu, czyli Zenona Kwiecień — przewodnicząca Rady Nadzorczej oraz Marian Kwiecień — prezes zarządu.
Przejęcie Bielbawu nie miało cech wrogiego. Poprzedni zarząd dobrze przyjął fakt zakupu spółki przez Haft i wiązał z tym nadzieje na poprawę wyników finansowych spółki, które po 2000 roku nie prezentują się imponująco. Bielbaw osiągnął sprzedaż wysokości 139,4 mln zł i zanotował stratę 3,4 mln zł, spółka systematycznie pogarszała także swoją rentowność. Dla inwestorów, którzy posiadali wcześniej akcje Bielbawu, przejęcie spółki przez podmiot zależny Wistilu było z pewnością doskonałą okazją do wyjścia z inwestycji.
— Sądzę, że akcjonariusze Bielbawu dostali niezłą cenę za jego akcje. Spółka odnotowała stratę netto za rok 2000, pogorszeniu uległa również jej sprzedaż. Wistil razem ze swoimi spółkami zależnymi (Haft, Bielbaw) stanowi teraz istotną grupę w branży lekkiej i wydaje się, że grupa ta na trudnym polskim rynku ma duże szanse przetrwania — uważa Przemysław Sawala-Uryasz, analityk Domu Maklerskiego WBK.