Szykuje się nowe życie dla stref ekonomicznych

opublikowano: 21-01-2013, 00:00

Są założenia do nowelizacji ustawy o strefach. Ale do zmian jeszcze długa droga. Oby znów nie była zbyt wyboista

Wiosną ubiegłego roku Ilona Antoniszyn- Klik, wiceminister gospodarki, obiecała nowelizację ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). Teraz resort wychodzi z założeniami do ustawy.

Przewidują one zmiany w dziewięciu obszarach. Najważniejsze dotyczą zwrotu pomocy w przypadku cofnięcia lub wygaszenia zezwolenia, ujednolicenie zasad zmiany zezwolenia, rozliczania strat oraz poszerzenia zadań zarządów stref.

Doprosili się

Inwestorów szczególnie ucieszy możliwość rozliczania strat. Dziś jest to niemożliwe, co oznacza, że przynosząca straty firma (a na początku działalności to powszechne) działająca poza strefą jest w korzystniejszej sytuacji. Trudno więc mówić o pomocy publicznej dla firm strefowych, przynajmniej do wysokości strat, których nie mogły sobie wcześniej odliczać.

Ministerstwo Gospdarki (MG) proponuje, by do wielkości zwolnienia z CIT przyjmować dochód pomniejszony o równowartość strat poniesionych na tej działalności przez przedsiębiorcę od dnia uzyskania zezwolenia. Kolejna zmiana, o którą firmy od dawna prosiły, to ujednolicenie zasad zmiany zezwoleń dla firm, które odebrały je przed wejściem w życie nowelizacji z 2008 r. „Nowi” inwestorzy mogą złożyć wniosek o obniżenie poziomu obiecanego zatrudnienia o 20 proc., a „starzy” nie. Właśnie tą dysproporcją tłumaczy decyzję o wygaszeniu zezwolenia Sharp. MG uważa, że dziś skutki kryzysu odczuwają przede wszystkim firmy, które planowały inwestycje wcześniej, dlatego ujednolicenie warunków jest bardzo wskazane.

Poszerzyć i ukrócić

MG chce też dać nowe zadania spółkom zarządzającym strefami, co sygnalizowało już od kilkunastu miesięcy. Mają to być: dostosowanie szkolnictwa zawodowego do potrzeb przedsiębiorców i inicjowanie klastrów. O regulacjach dotyczących wygaszania zezwoleń „PB” informował w ubiegłym tygodniu. Dziś ich brakuje, bo MG przewidywało, że z tej furtki skorzystają firmy w szczególnych sytuacjach. Wygaszenie oznacza, że firma nie musi wywiązywać się ze zobowiązań dotyczących miejsc pracy czy wartości inwestycji bez konieczności zwracania pomocy publicznej.

W ostatnich miesiącach pojawiło się jednak 30 firm, głównie japońskich, w tym Sharp, Toshiba czy Sumika, które już skorzystały z pomocy publicznej, a teraz w związku z trudną sytuacją chcą się bez konsekwencji wycofać ze stref. MG chce, by ustawa jasno mówiła, że w przypadku wygaszenia działalności w strefie pomoc publiczną trzeba oddać.

W lesie

Projekt założeń do nowelizacji ustawy o SSE musi przejść przez konsultacje, a potem zostać przyjęty przez rząd. Następnie urzędnicy MG będą musieli przygotować projekt nowelizacji, który również czeka długa droga — poczynając od konsultacji międzyresortowych, kończąc na parlamencie. — Jesteśmy dalej w lesie niż dwa lata temu, ale jeśli uda się wydłużyć strefy rozporządzeniami, to MG kupi czas i dzięki temu nowelizacja ustawy będzie bardziej kompleksowa — mówi Marek Sienkiewicz z Deloitte.

Strefy ważą w gospodarce

Specjalne strefy ekonomiczne to najważniejsze i najpowszechniejsze narzędzie do przyciągania inwestycji. Funkcjonują nieprzerwanie od kilkunastu lat (najstarsza mielecka od 18 lat). Tymczasem unijne fundusze na wsparcie inwestycji na lata 2007-13 już się skończyły, rok temu odbył się ostatni konkurs. Na granty rządowe mogą liczyć tylko największe projekty.

1506 186,6 Tyle ważnych zezwoleń tys. …tyle miejsc pracy miały na koniec września utworzyły… 2012 r. firmy działające w SSE…

83,8 mld zł …tyle firmy w strefach zainwestowały…

59,6 tys. …a tyle etatów utrzymały.

OKIEM EKSPERTA

Potrzebny as w rękawie

RAFAŁ PULSAKOWSKI

PwC

Pomysł z ukierunkowaniem szkolnictwa na potrzeby przedsiębiorców jest na pewno dobry. Inwestorzy ze stref przyznają, że pomoc publiczna jest ważna, ale dostęp do sprofilowanej kadry często równie ważny. Rozliczanie strat i wyrównanie warunków wszystkich firm bez względu na czas wejścia do strefy to odgrzewane tematy. Dotychczas zarówno urzędy skarbowe, jak i sądy wypowiadały się jednoznacznie negatywnie o możliwości rozliczania strat przez firmy ze stref. MG chce równouprawnienia dla firm strefowych i dobrze, bo obiecywało je już od dawna. Wyrównanie warunków dotyczących zezwoleń, czyli głównie możliwość obniżenia zatrudnienia o 20 proc., MG proponowało już jako odpowiedź na kryzys z 2008 r. Jednak klucz do urzeczywistnienia tych zmian wciąż jest w Ministerstwie Finansów (MF). Pytanie, jak bardzo MF skłonne jest do negocjacji. I dlaczego miałoby mu zależeć, by poprawić warunki firm, które już są w strefie? Jeśli MG nie ma żadnego asa w rękawie, może to być trudne. Tym asem mogą okazać się przepisy dotyczące obowiązku zwrotu pomocy publicznej w przypadku wygaszenia zezwolenia. Jeśli to nie przekona MF, projekt, tak jak poprzedni, może wylądować w szufladzie.

Historia nowelizacji ustawy o strefach

Sierpień 2008

Wchodzi w życie nowelizacja ustawy o SSE, która zwiększa limit dostępnych terenów z 12 tys. ha do 20 tys. ha i pozwala przedsiębiorcom na zatrudnienie 20 proc. mniej osób, niż obiecują w zezwoleniu — przepis dotyczy wyłącznie firm, które wchodzą do stref po nowelizacji.

Maj 2009

Ministerstwo Gospodarki (MG) przygotowuje nowelizację ustawy o SSE, która ma ułatwić życie inwestorom dotkniętym kryzysem, w tym umożliwić obniżenie zatrudnienia o 25 proc. Nowelizację blokuje Ministerstwo Finansów (MF).

Sierpień 2010

MG rezygnuje z pakietu kryzysowego i liczy, że dzięki temu MF odblokuje nowelizację. Nic takiego się nie dzieje. W 2011 r. projekt trafia do szuflady.

Maj 2012

MG zapowiada nowelizację ustawy o strefach, otwiera dyskusję z ekspertami.

Źródło: „PB”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy