Szykujemy przełomowe rozwiązanie w sieci

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-11-16 00:00

Jeden z największych

Jeden z największych

brokerów w przyszłym roku

zapowiada nową jakość

w usługach internetowych.

Liczy na dobry 2010 r.

"PB": Dziesięć lat temu DM BZ WBK był jednym z pionierów, który zaoferował transakcje w sieci. Niemal co rok wprowadzacie nowinki. Szykujecie coś na 2010 r.?

Mariusz Sadłocha, prezes DM BZ WBK: Jesteśmy w trakcie przygotowywania dużego projektu związanego z internetem. Będzie to rozwiązanie przełomowe i pionierskie, które pozwoli wprowadzić nową jakość. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów. Projekt znajduje się w fazie wykonawczej i powinien być dostępny dla naszych klientów w połowie 2010 r. Usługi internetowe są dla nas bardzo istotne. Co roku staramy się coś modyfikować i dodawać. Ostatnio był to Amibroker. Cały czas prowadzimy też szeroką akcję edukacyjną dla inwestorów.

Jak pan widzi rynek akcji w przyszłym roku?

Jestem dość optymistycznie nastawiony. Wskaźniki wyprzedzające, szczególnie te dla gospodarki amerykańskiej, są w większości przypadków pozytywne. Może to oznaczać, że w przyszłym roku nastąpi poprawa sytuacji gospodarczej, a to z kolei może być czynnikiem podtrzymującym koniunkturę na rynkach akcji. Obserwujemy zwiększony apetyt na ryzyko, a pieniądze płyną na rynki wschodzące. Jeśli te tendencje się utrzymają, to 2010 r. powinniśmy zamknąć wzrostem indeksów. Z drugiej strony — nadal mamy niepewność, jeśli chodzi chociażby o sytuację fiskalną. To sprawia, że optymistyczne prognozy są obarczone pewnym ryzykiem.

Co z rynkiem pierwotnym? Czy wielka oferta PGE okaże się przełomowa?

Tego typu oferty jak PGE, a wcześniej nowa emisja PKO BP, z pewnością pozytywnie wpływają na rynek. Planowane na przyszły rok oferty PZU, Polkomtela czy Tauronu będą miały podobny wpływ. Spółki o dużej kapitalizacji przyciągają zainteresowanie nie tylko nowych inwestorów indywidualnych, ale również zagranicznych funduszy, nieobecnych jeszcze na naszym rynku.

Ile spółek zamierza wprowadzić DM BZ WBK na giełdę w 2010 r.?

Chcielibyśmy przeprowadzić co najmniej 5 projektów IPO spółek różnej wielkości. Jeśli chodzi o cały rynek, to pojawiają się zapowiedzi 15-20 emisji pierwotnych. Przy założeniu, że sytuacja gospodarcza nie pogorszy się, debiutów w przyszłym roku może być więcej, około 30.

Dobra koniunktura na rynku wtórnym i pierwotnym powinna iść w parze z poprawiającymi się wynikami spółek. Czy tak będzie?

Większość spółek najgorsze ma za sobą. Wyniki z kolejnych okresów powinny to potwierdzać. Spodziewam się, że pomoże tu m.in. efekt niskiej bazy. Wiele czynników wskazuje na to, że dołek jest za nami.

Jakie wyniki notuje DM BZ WBK?

Jesteśmy zadowoleni z tegorocznych wyników. Już teraz można powiedzieć, że w całym roku będą one lepsze, niż zakładaliśmy jeszcze kilka miesięcy temu. Dotyczy to zarówno wyników finansowych, jak i pozycji rynkowej. Czwarty kwartał też powinien być udany.

Ostatnio głośno jest o prywatyzacji giełdy? Ma pan swój pomysł?

Nie ulega wątpliwości, że giełda powinna zostać sprywatyzowana. Jestem jednak sceptycznie nastawiony do obecnie realizowanej ścieżki prywatyzacji. Nie można wykluczyć, że duży inwestor strategiczny, w którego ręce trafiłaby GPW, mógłby z czasem wyprowadzić największe spółki na własny parkiet. A to doprowadziłoby do marginalizacji rynku warszawskiego. Należy zatem postawić pytanie, czy ta transakcja nie powinna zostać oparta na polskich instytucjach. To one są najbardziej zainteresowane rozwojem naszego rynku.