Analityk po wynikach spółki za III kwartał 2020 zwrócił uwagę, że Mabion w tym okresie “spalił” 8,6 mln zł (o 30 proc. mniej r/r) i na koniec września miał 2,9 mln zł gotówki.
W trakcie kwartału spółka spłaciła 15 mln zł kredytu bankowego przy pomocy 21 mln zł pożyczki zaciągniętej od głównych akcjonariuszy (Glatton oraz Twiti Investments).
“Na dzień 23 listopada, Mabion wykorzystał 25 mln z 30 mln zł finansowania dłużnego zadeklarowanego przez akcjonariuszy. Podczas gdy potencjalna rejestracja MabionCD20 może być, w naszej opinii, przesunięta do końca 2023, w najbliższych latach spółka będzie zmuszona ponieść znaczne wydatki związane z organizacją dodatkowego badania klinicznego fazy 1/2. W naszej opinii, obecny poziom gotówki stwarza nagłą potrzebę dokapitalizowania spółki dodatkowymi środkami i oczekujemy przeprowadzenia kolejnej emisji akcji w niedługim terminie. Biorąc pod uwagę, że przyszłość Mabionu zależy od sukcesu emisji, utrzymujemy nasze negatywne postrzeganie akcji spółki" - napisał analityk w komentarzu.
