Tyle ma pochłonąć budowa centrum biurowo-handlowego wokół hotelu Rzeszów. Rozmowy trwają, a sporo zależy od radnych.
Cushman & Wakefield & Baker (C&W&B), spółka doradzająca w branży nieruchomości komercyjnych, rozmawia o zakupie hotelu Rzeszów i budowy w jego otoczeniu centrum biurowo-handlowo-hotelarsko-konferencyjnego.
— Prowadzimy negocjacje —przyznaje Stanisław Kosoń, jeden z właścicieli spółki Semaco, do której należy hotel Rzeszów.
Równolegle toczą się rozmowy z władzami miasta, ponieważ inwestor chce przejąć ponad 53 ary gruntów należących do gminy.
— Wymaga to także zgody radnych — dodaje Stanisław Kosoń.
C&W&B nie chce ujawnić, kogo reprezentuje, prowadząc rozmowy, za którymi, według nieoficjalnych informacji, kryją się inwestycje ponad 50 mln USD (190 mln zł).
— To pytanie pozostawiamy jeszcze bez odpowiedzi — mówi Tomasz Daniecki, szef rzeszowskiego projektu ze strony C&W&B.
Nie chce się również ustosunkować do krążących po rynku informacji o wartości inwestycji.
— Wciąż jest zbyt wiele niewiadomych, aby można było podawać jakieś kwoty — informuje Tomasz Daniecki.
C&W&B planuje też przebudowę pobliskiego węzła drogowego z przebiciem ul. Jabłońskiej pod wiaduktem nad torami kolejowymi. Inwestor będzie musiał rozwiązać problem związany m.in. z przeniesieniem przedszkola.
— Przewidujemy, że uzgodnienia i projektowanie mogą potrwać kilkanaście miesięcy. Natomiast budowa będzie trwać około dwóch lat — twierdzi Tomasz Daniecki.
C&W&B nie wyklucza dalszego zaangażowania w organizację przedsięwzięć przemysłowych na terenie Rzeszowa. Jednak i w tym przypadku szczegóły nie są znane.