Tak banki strzygą w Europie

Teza o wysokich kosztach w polskich bankach jest mocno na wyrost. Sprawdza

Wielka Brytania

Od początku stycznia 9 banków, za namową regulatora rynku, oferuje klientom jeden podstawowy darmowy rachunek, bez żadnych dodatkowych wymagań. Konto i karta za 0 GBP nie jest niczym nadzwyczajnym, bo standardowa oferta na Wyspach nie jest droga, choć np. w Santanderze w tym roku konto 1/2/3 podrożało do 60 GBP rocznie. Od gwiazdek aż skrzy się natomiast tabela opłat w części dotyczącej debetu. Klient płaci prowizję za przekroczenie limitu, za płatność odrzuconą z tytułu niedozwolonego debetu, za korzystanie z debetu. Łączny koszt kredytu w koncie może wynieść nawet 50 proc. w skali roku. Brytyjskie banki proponują klientom specjalne rachunki, np. Account with Control w RBS, które nie pozwala na wejście w debet. Koszt takiej ochrony to 10 GBP miesięcznie.

Irlandia

Pokłosiem wprowadzenia podatku od transakcji finansowych są koszty przerzucone na klienta w postaci opłat za płatności kartą w sklepach, internecie i bankomacie (również własnych). Standardowe konto kosztuje 15 EUR kwartalnie (AIB). Od transakcji w internecie prowizja wynosi 0,20 EUR, w bankomacie 0,35, a w sklepie 10-20 eurocentów.

Francja

To jedno z państw z silną pozycją karty krajowej, którą można płacić tylko we Francji. Koszt to 35-40 EUR rocznie. Za kartę organizacji międzynarodowej (głównie Visy) trzeba zapłacić mniej więcej tyle samo. Specyfiką rynku francuskiego są prowizje za dostęp do serwisu internetowego (Credit Mutuel — 1 EUR miesięcznie, choć bywają opłaty dwa razy wyższe), a nie są to raczej nowoczesne platformy (przynajmniej z punktu widzenia polskiego klienta) oraz opłata za zamknięcie rachunku. Np. Bank Popolare od niewiernego klienta policzy na odchodnym 70 EUR plus 70 EUR, jeśli chce przenieść do konkurencji historię rachunku.

Hiszpania

Konta darmowe są praktycznie tylko w przypadku przelewania do banku wynagrodzenia. Na dodatek w określonej wysokości. Limit zwalniający wynosi od 600 EUR do 5 tys. EUR. Przeciętny koszt rachunku bez przelewu wynagrodzenia to 44,67 EUR rocznie. Do tego dochodzi opłata administracyjna 0,60 EUR za każdą operację realizowaną na rachunku: płatność, założenie depozytu. Karta płatnicza kosztuje 33,81 EUR rocznie. Podobnie jak w Wielkiej Brytanii, banki zarabiają na debetach. Przekroczenie limitu w koncie powoduje prowizję od 10,79 do 18 EUR. Powiadomienie mejlem o przekroczeniu limitu wynosi przeciętnie 32,88 EUR.

Czechy

To jeden z nielicznych krajów, gdzie wszystkie podstawowe usługi bankowe (z bardzo nielicznymi wyjątkami) są płatne, niezależnie od tego, czy na konto jest przelewane wynagrodzenie, czy nie. Tzn. jeśli nie, opłata jest wyższa. Przykładowo: w Komercni Banka konto z wpływającym wynagrodzeniem kosztuje równowartość 9 zł miesięcznie, a bez — 16 zł. Do tego dochodzi opłata za kartę — 2,5-6 zł. Absolutnym standardem są płatne bankomaty, własne czy obce. Koszt — 1 zł we własnej sieci, 6 zł u konkurencji.

Węgry

Podobnie jak w Irlandii, klienci ponoszą koszt podatku bankowego. Na Węgrzech płaci się za każdy przelew, nawet między własnymi rachunkami. Koszt to odpowiednio: 0,1 i 0,4 proc. wartości transakcji. Drogi jest dostęp do gotówki. W OTP wypłata z własnego bankomatu kosztuje 1,4 zł plus 1,49 proc. wartości transakcji. Za obcy bankomat trzeba zapłacić 14 zł plus 0,6 wartości.

Włochy

Według Associazione Bancaria Italiana, roczny koszt rachunku we Włoszech to 100 EUR (dane z września 2013 r.). W 2010 r. wynosił 114 EUR. Usługi bankowewe Włoszech należą do jednych z najdroższych w Europie, choć ostatnio pojawiają się rachunki za 0 EUR, przy czym są to konta o podstawowych funkcjach, jak dostęp do serwisu internetowego i bezpłatna karta. W wielu bankach wciąż obowiązuje opłata za bankowość internetową (1 EUR miesięcznie).

Niemcy

W bankowości nasi zachodni sąsiedzi należą do europejskich maruderów. Nie chodzi tylko o sam poziom cen, ale też infrastruktury. Rozdrobnienie rynku, opanowanego przez banki lokalne, spółdzielcze, sparkassen, sprawia, że technologicznie mają lata zapóźnień np. wobec Polski. Przykład: w Niemczech sesje przelewów odbywają się tylko do godz. 12.

W bardzo wielu bankach do autoryzacji przelewów klienci wykorzystują karty zdrapki. Przykłady można mnożyć. Jeśli chodzi o koszty usług, to za standardowe girokonto trzeba zapłacić około 30 EUR rocznie, choć są oferty za 0 EUR (banki on-line), jak też za 78 EUR. Do tego dochodzi koszt girokarty — karta krajowa, działa tylko na wewnętrznym rynku — od 5 do 15 EUR miesięcznie. Oprocentowanie kart kredytowych w Niemczech jest zasadniczo wyższe niż w Polsce. U nas mieści się pod górnym limitem ustawy anylichwiarskiej — 10 proc., za Odrą sporo jest ofert w granicach 11 proc. Najwyższa to 12,74 proc. (sparkassa w Kaiserslautern).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Tak banki strzygą w Europie