Tak wygląda przeciętny polski inwestor

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-11-04 16:20

Blisko połowa drobnych inwestorów była w 2008 r. pod kreską. Stopniała też zamożność portfela giełdowych graczy.

Polski inwestor giełdowy jest młody, wykształcony, lubi dywersyfikować portfel, ma w portfelu przeciętnie od10-50 tys. zł, preferuje serwisy internetowe, nie chodzi na walne, skarżą się na niską płynność rynku i słabo zna rynek NewConnect – wynika z raportu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII).
 
Już po raz siódmy SII opublikowało raport pod hasłem ,, Ogólnopolskiego Badania Inwestorów’’. Ponad 1300 respondentów (w sumie jest niespełna 200 tys. aktywnych inwestorów) wskazało cechy, preferencje oraz opinie, które charakteryzują polskiego gracza giełdowego. Jak pokazuje badanie, przeciętny inwestor to młody mężczyzna w wieku od 26 do 35 lat posiadający wyższe wykształcenie. Wśród badanych najwięcej jest osób z krótkim stażem, blisko 1/3 respondentów inwestuje na giełdzie maksymalnie 2 lata.

- Przeciętny inwestor nie pamięta hossy internetowej i późniejszej bessy – zauważa Michał Masłowski ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
 
Dla ponad 90 proc. respondentów inwestowanie nie jest głównym źródłem utrzymania. Inwestorzy zdecydowanie najczęściej samodzielnie lokują pieniądze w papiery wartościowe – aż w 93,2 proc. przypadków. Z usług funduszy inwestycyjnych korzysta 35,5 proc., co pokazuje, że gracze często nie ograniczają się do jednego sposobu inwestowania.

- Dane pokazują, że następuje ponowny wzrost zaufania w stosunku do TFI. W ubiegłym roku miał miejsce drastyczny spadek tej aktywności w porównaniu z rokiem 2007 - do 20  proc., kiedy to aż 46 proc. badanych oświadczyło, że wykorzystuje ofertę TFI w procesie budowania swojego portfela – podkreśla Łukasz Porębski z SII.

Większość inwestorów posiadających akcje w swoim portfelu dywersyfikuje go wybierając wiele spółek. Od 4 do 7 spółek posiada w swoim portfelu 40,4 proc., a powyżej 7 spółek 17,2 proc. respondentów. Jednak aż 31,8 proc. posiada w swoim portfelu tylko od 1 do 3 spółek, przez co naraża się na większe ryzyko.

- Około 1/3 zapytanych inwestuje w banki z WIG20. Do tego warto wspomnieć, że zasobni inwestorzy bardziej preferują analizę techniczną niż fundamentalną – dodaje Michał Masłowski.

Jednak nie zawsze dokonują słusznych wyborów. W zeszłym roku 43,6 proc. respondentów poniosła straty. Rok wcześniej na minusie był co piąty pytany. W 2008 roku średnia stopa zwrotu z inwestycji była ujemna i wyniosła -1,2 proc. Spadła też liczba inwestorów z zamożnymi portfelami. Teraz wartość portfela przekraczającą  500 tys. zadeklarowało 4,3 proc., a w 2008 było to blisko 7 proc.
 
Warto również odnotować, że aż 89,9 proc. inwestorów nie uczestniczy w Walnych Zgromadzeniach Akcjonariuszy, jako główny powód swojej decyzji podaje brak czasu na osobiste uczestnictwo, a także nie oferowanie przez spółki możliwości udziału w WZA przez Internet.
 
W opinii badanych największym mankamentem polskiej giełdy jest niska płynność, a także niska jakość komunikacji pomiędzy spółkami a inwestorami. Ankietowani, największym zaufaniem obdarzyli Giełdę Papierów Wartościowych (90,2 proc.), na drugim miejscu znalazło się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (86,6 proc.). Na pytanie dotyczące poszanowania praw akcjonariuszy mniejszościowych przez spółki, respondenci w większości oceniali stosunek ten na średnim poziomie.
 
W tym roku po raz drugi inwestorzy indywidualni mieli okazję wypowiedzieć się na temat NewConnect. Tylko 18 proc. graczy zadeklarowała, iż lokuje środki na tym rynku. Głównymi powodami rezygnacji z inwestowania w tym obszarze jest słaba znajomość tego rynku, a także jego mała płynność. Jak wynika z badania, zachętą do inwestowania dla tej grupy osób są szkolenia na temat rynku alternatywnego i sposobach inwestowania na nim.

- Entuzjazm inwestorów do tego rynku nie jest największy bo słabo zna rynek. Dlatego jest duże pole do działania dla GPW, jeśli chodzi o edukację inwestorów – zaznacza Michał Masłowski.