Taksówkowe wojny na aplikacje

opublikowano: 07-12-2012, 00:00

iTaxi i myTaxi w przyszłym roku idą w Polskę. Kusząc rynek technologią. Wydadzą miliony, by pokazać zyski.

Idea taksówek zamawianych kilkoma kliknięciami wchodzi w kolejną fazę. Wszyscy zaczynają konkurować ze wszystkimi, wydając miliony. Za kilkanaście miesięcy dwaj najbardziej agresywni mobilni pośrednicy będą mieli nie tylko setki współpracujących taksówkarzy. Twórcy mobilnych aplikacji iTaxi i myTaxi zamierzają powalczyć mocniej m.in. o kontrakty z firmami, kusząc ścisłą kontrolą kosztów i rozliczeniami za pomocą programu komputerowego.

System korporacji

Tym samym wejdą na pole zarezerwowane dotychczas dla korporacji taksówkarskich, rozbudowujących własne systemy informatyczne, m.in. do obsługi firm. W takim modelu działa m.in. Green Capital City, operator taksówek EcoCar.

— Wydaliśmy na system informatyczny 4 mln zł — przyznaje Artur Jarzyński, prezes i właściciel spółki. Jednocześnie współpraca korporacji taksówkarskich i mobilnych pośredników zacieśnia się w miarę wzrostu popularności tych drugich. Do tego np. iTaxi kusi wizją darmowego oprogramowania — nie tylko dla firm korzystających z taksówek, ale też do zarządzania korporacjami.

— Mamy w Warszawie już kilka firm taksówkarskich deklarujących chęć współpracy z nami. Rozpoczniemy ją za kilka miesięcy, gdy uruchomimy wersję beta systemu — deklaruje Łukasz Felsztukier, dyrektor ds. rozwoju iTaxi. System ma przyspieszyć drogę iTaxi do rentowności. Będzie kosztował 2,8 mln zł. Niemal 1,6 mln zł to kwota dofinansowania z UE, resztę dołożą inwestorzy, czyli m.in. Łukasz Wejchert.

— Lada dzień wychodzimy szerzej poza Warszawę, będziemy rozwijać usługi w Gdyni, we Wrocławiu i w Krakowie. W sumie w naszej sieci będzie około 600 taksówek. Pod koniec przyszłego roku chcemy mieć ich ponad 2 tys. w 10 miastach. Organicznie rośniemy o 10-15 proc. co miesiąc — twierdzi Łukasz Felsztukier.

Porsche nęci

MyTaxi, od trzech miesięcy działający w Warszawie, zakłada, że za rok będzie dysponować flotą ponad 900 taksówek — nie tylko w stolicy. Światowy lider w mobilnych taksówkach, z 18 tys. stowarzyszonych kierowców na kilku kontynentach, dopiero rozgrzewa w Polsce silniki. Inwestorami w tej firmie są m.in. Daimler i Deutsche Telekom.

— Kilka dni temu oficjalnie uruchomiliśmy przejazdybezgotówkowe dla firm i wprowadziliśmy nową wersję aplikacji, która ma bardziej przejrzysty interfejs dla użytkownika. Zamówienie taksówki to tylko dwa kliknięcia. W przyszłym roku uruchomimy usługi w innych miastach w Polsce — zapowiada Krzysztof Szlaga, szef myTaxi Polska. Teraz niemiecki start-up koncentruje się nie tylko na firmach, ale również na indywidualnych użytkownikach, którzy wciąż rzadko korzystają z aplikacji do zamawiania taksówek.

Według informacji „PB”, iTaxi w listopadzie pośredniczyło w 2 tys. kursów. MyTaxi — w mniej niż 1 tys., ale grudzień ma być dla spółki okresem mocnego wzrostu. Użytkowników aplikacji wozić będzie wypasione Porsche.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu