Talisman zacznie wiercić łupki jesienią

Anna Bytniewska
23-05-2011, 00:00

Kanadyjczycy mają już umowę z wykonawcą odwiertów. Na pierwszy ogień idzie Pomorze.

Kanadyjczycy mają już umowę z wykonawcą odwiertów. Na pierwszy ogień idzie Pomorze.

Kanadyjska firma Talisman Energy (TE) rozpocznie w tym roku w Polsce wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego.

— Zakończyliśmy zbieranie danych sejsmicznych na wszystkich trzech koncesjach, trwa ich obróbka. Równolegle prowadzimy prace skautingowe, czyli badania terenowe dostępu do miejsc wytypowanych pod odwierty — mówi Tomasz Maj, prezes TE.

— Na wrzesień przewidujemy rozpoczęcie wierceń na terenie koncesji Gdańsk West, na listopad — Braniewo, a na grudzień — Szczawno — dodaje Tomasz Maj.

Koncesje, które TE dzieli z firmą San Leon, na mapach Ministerstwa Środowiska oznaczone są jako zarządzane przez firmę Oculis, spółkę córki San Leon.

— Trwa proces przepisywania praw do koncesji na TE — informuje Tomasz Maj.

Talisman podpisał już umowę na wiercenia z Przedsiębiorstwem Poszukiwań Nafty i Gazu Nafta z Piły z grupy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Szacuje koszt jednego odwiertu poszukiwawczego na 20-24 mln zł, w zależności od warunków terenowych i geologicznych.

Kanadyjska spółka nie obawia się, że w ślad za Francją cała Unia zakaże szczelinowania hydraulicznego złóż (technologia wydobycia gazu z łupków), bo po pierwsze — każde państwo UE może podejmować suwerenne decyzje dotyczące wydobycia własnych bogactw naturalnych (tego samego zdania jest PGNiG), a po drugie — argumenty za zakazem nie są mocne.

— Nie wydaje nam się, by decyzja Francji znalazła odzwierciedlenie w prawodawstwie UE, zwłaszcza że podjęta została na podstawie zaledwie 56-stronicowego raportu stworzonego w 40 dni —mówi Tomasz Maj.

Uważa za nieuzasadnione obawy Francuzów o zużycie zasobów wody i zanieczyszczenie ich chemikaliami podczas szczelinowania.

— Ilość wody stosowana do zabiegu szczelinowania hydraulicznego nie jest duża w porównaniu z ilością zużywaną przez przemysł czy miasta. Na jeden odwiert produkcyjny gazu potrzeba 20-80 tys. m sześc. wody, z czego tylko 30-45 proc. zostaje w otworze. Reszta używana jest powtórnie — mówi Tomasz Maj.

Zwraca uwagę, że Francji łatwo przyszło zrezygnować z łupków, bo szacowane zasoby są tam niewielkie w porównaniu z polskimi, a ponadto aż 85 proc. zużywanej tam energii elektrycznej pochodzi z elektrowni jądrowych.

okiem eksperta

Unia nie zagrozi łupkom

Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych

Patrząc na obecnie obowiązujące w UE przepisy, nie musimy się obawiać, że wydobycie gazu łupkowego w Polsce może zostać udaremnione ze względu na ochronę środowiska. Po pierwsze, każde z państw członkowski samo decyduje o tym, co robi ze swoimi zasobami naturalnymi. Po drugie, jak pokazały analizy środowiskowe, które wykonało PGNiG podczas szczelinowania w Markowali, zabieg ten nie stanowi żadnego zagrożenia dla środowiska. Technologię szczelinowania wykorzystuje się też, co ciekawe, przy wydobyciu wody mineralnej. Konieczność rygorystycznego przestrzegania norm ekologicznych spowoduje natomiast, że eksploatacja złóż gazu łupkowego w Polsce będzie droższa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Talisman zacznie wiercić łupki jesienią