Polska branża informatyczna to nie tylko tacy rodzimi giganci jak Asseco, Comarch czy oddziały zagranicznych koncernów IT. To także setki małych, często rodzinnych firm, zatrudniających po kilkanaście, kilkadziesiąt osób. Wśród nich gliwicka firma LGBS Polska czuje się jak ryba w wodzie. Chce skonsolidować ten segment rynku, budując silną grupę, liczącą się nie tylko nad Wisłą, ale też za gra- nicą. Nie chce jednak startować z pozycji większego brata, lecz proponuje stworzenie… federacji.
![PRZYJAZNE PRZEJĘCIE: Wojciech Wolny, prezes i jeden z udziałowców LGBS Polska, pozazdrościł Włochom — proponuje małym firmom IT znad Wisły konsolidację po dobroci. [FOT. ARC] PRZYJAZNE PRZEJĘCIE: Wojciech Wolny, prezes i jeden z udziałowców LGBS Polska, pozazdrościł Włochom — proponuje małym firmom IT znad Wisły konsolidację po dobroci. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/94079c2a-bea6-426d-941b-58e010a93ac8/321853ff-322a-55e3-b31b-9f3487a41192_w_830.jpg)
Wojciech Wolny, prezes i jeden z udziałowców LGBS Polska (spółka należy do grupy prywatnych osób), wyjaśnia, że pomysł na taką konsolidację rynku IT zaczerpnął z Włoch.
— Jedna z największych włoskich firm informatycznych de facto nie jest firmą, lecz właśnie federacją ponad 50 mniejszych przedsiębiorstw, które łączą wspólny biznes i marka. Ten sam model chcemy zaszczepić nad Wisłą — mówi Wojciech Wolny. Do federacji udało się już zaprosić pierwsze firmy, a już są następni chętni. Grupa LGBS liczy na razie 15 członków, łącznie zatrudniających niemal tysiąc osób. W ubiegłym roku zrzeszone firmy wypracowały prawie 130 mln zł przychodów. We wrześniu LGBS spodziewa się dołączenia kolejnej.
— W pierwszym etapie kupujemy mniejszościowy pakiet w spółce, która chce do nas dołączyć. Nie chodzi nam o kontrolę nad nią, ale wspólny biznes i obopólne korzyści. Nie zamierzamy trzymać nikogo na siłę. Jeśli nie będzie między nami chemii, w każdej chwili jesteśmy gotowi odsprzedać udziały za kwotę zbliżoną do ceny zakupu — mówi Wojciech Wolny.
Pod nowym szyldem
LGBS zaczął już drugi etap budowy grupy polegający na scaleniu chętnych z założycielem. Na razie firma inkorporowała dwie spółki, pracuje nad przyłączeniem następnej. Planuje też zmianę nazwy i rozpoczęcie przygotowań do debiutu na giełdzie.
— W pierwszym kwartale przyszłego roku chcemy zmienić markę na Euvic. Nasza obecna nazwa może być źle kojarzona w niektórych kręgach. Przy okazji przekształcimy się w spółkę akcyjną i rozpoczniemy przygotowania do debiutu giełdowego. Chcemy być do niego gotowi w ciągu dwóch lat — zapowiada Wojciech Wolny.
Zastrzega, że ostateczna decyzja o wejściu na GPW nie zapadła. Jest to jeden z pomysłów na rozwój firmy. Umożliwi pozyskanie kapitału na inwestycje i stworzy opcję wyjścia dla właścicieli przyłączanych firm, którzy w zamian otrzymają akcje LGBS.
Fachowcy do wynajęcia
Gliwicka grupa ma kilka pomysłów na rozwój biznesu — większość wiąże się z ekspansją zagraniczną. Obecnie eksport generuje 30 proc. przychodów firmy. W przyszłości jego udział ma być większy. W rodzimej branży IT LGBS jest znany jako podwykonawca projektów IT, od wielu lat współpracujący z największymi integratorami na rynku. Nie chce stać się ich konkurentem.
— Nie zamierzamy rywalizować z firmami, z którymi obecnie współpracujemy. Działamy jak informatyczna tania linia lotnicza. Nasze koszty są niskie. Chcemy, żeby takie pozostały — dlatego rezygnujemy z budowania struktury korporacyjnej niezbędnej do konkurowania o duże zamówienia. Jesteśmy informatykami do wynajęcia i zamierzamy nimi pozostać — twierdzi prezes LGBS.
Zamiast na integrację LGBS postawić na rozwój usług i outsourcing. Dlatego głównym celem grupy będzie dywersyfikacja ośrodków, w których produkuje oprogramowanie. Według Wojciecha Wolnego, firma przygląda się możliwościom zlokalizowania ich w Rumunii i Mołdawii. Ciekawą opcją wydaje się też Ukraina.
— To jeden z największych dostawców usług IT na świecie. Obecny kryzys zniechęci globalne firmy. Gdy sytuacja się uspokoi, możemy zająć ich miejsce — tłumaczy prezes.
LGBS chce też postawić na rozwój własnych usług informatycznych. Jednym z pierwszych pomysłów są inteligentne systemy monitoringu, które umożliwiają biznesową analizę obrazu video. Projektem interesuje się m.in. amerykański gigant Subway, który chce wykorzystać polski system do analizy funkcjonowania ponad 40 tys. restauracji na całym świecie.
OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
Jedyna słuszna droga
ADAM GÓRAL, prezes Asseco
10 lat temu model federacyjny był jedynym, który umożliwiał Asseco zbudowanie dużej, europejskiej grupy specjalizującej się w produkcji oprogramowania. Jeżeli w pol skich warunkach chcemy stworzyć zdywersyfikowaną, globalną firmę IT, to dopóki nie wymyślimy produktu, który zawojuje cały świat, warto wybierać taki model. Jego główną zaletą jest to, że — w przeciwieństwie do pełnej korporacji — nie zabija przedsiębiorczości uczestników. Model federacyjny sprawia, że firma zachowuje się na lokalnym rynku jak jego rdzenni uczestnicy, choć jej właściciel pochodzi z innego kraju. Płaci podatki, ma budżet marketingowy adekwatny do zysków i wspiera lokalną społeczność. Dzięki temu jest znacznie bliżej klienta niż firma stanowiąca oddział korporacji.
Duży może więcej
ANDRZEJ BIESIEKIRSKI, prezes
spółki Fild.NET, powiązanej z LGBS
Dołączenie Fild.NET do LGBS pomogło nam dotrzeć z ofertą do klientów grupy i zapewniło dostęp do dużego zespołu inżynierów. Bardzo nam to pomaga także na rynkach zagranicznych, gdzie działamy pod marką Multishoring.info. Będąc częścią dużej organizacji, zatrudniającej ponad 1000 konsultantów, łatwiej nam przekonać do współpracy klientów, którzy nie tylko chcą obniżyć koszty projektów IT, ale też szukają partnerów bliskich geograficznie i kulturowo, stabilnych i z referencjami. Jednocześnie grupa zapewnia nam elastyczność i możliwość wypracowania zasad współpracy korzystnych dla wszystkich.
OKIEM ANALITYKA
GPW nie lubi federacji
ZBIGNIEW PORCZYK, DM Trigon
Jeśli LGBS poważnie myśli o debiucie giełdowym, pownien przeprowadzić konsolidację grupy. Obecna struktura jest mało przejrzysta, co będzie odstraszało potencjalnych inwestorów. Mniejszościowe udziały w spółkach wchodzących w skład grupy nie pozwolą także na konsolidowanie wyników. Z takim problemem boryka się spółka Benefit System, która kupiła mniejszościowe udziały w sieciach siłowni, co nie zostało ciepło przyjęte przez inwestorów. Bez zmian w strukturze LGBS może wejść na NewConnect w drodze emisji prywatnej dla osób lub instytucji, które mają bardzo dobre rozeznanie w niuansach funkcjonowania grupy.