Tanie linie - tanie chwyty

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-06-17 00:00

Internet to medium cudowne, nieokiełznane i straszne zarazem. Zgodzą się chyba wszyscy, którzy nie tylko korzystali z uroków surfowania po sieci, ale też „gościli” w domowym komputerze złośliwego robaka — wirusa. To nie jedyny skutek uboczny. Internet jest też medium tak dynamicznym, że praktycznie nigdzie i nikomu (może za wyjątkiem ,,dzielnych” Chin i Korei Północnej) nie udało się prawnie usystematyzować zasad tworzenia i korzystania z sieci. W rezultacie — co nie jest zakazane, jest dozwolone. I tu zaczynają się prawdziwe harce...

Sieć stała się... polem praktyk dla niezbyt uczciwej konkurencji między firmami. A chodzi o z pozoru niewinne automatyczne przekierowania na strony WWW. Kiedy więc wpisujemy adres polskiego taniego przewoźnika lotniczego Air Polonia www.airpolonia.pl (właściwy adres to www.airpolonia.com.pl), następuje automatyczne przekierowanie na stronę innego taniego przewoźnika lotniczego —Get-Jeta. Oburzona Air Polonia podkreśla, że do celowych działań w tej dziedzinie oczywiście nikt się nie przyznaje, ale w tak cudowne ,,przypadki” uwierzyć trudno.

Nieodosobnione zresztą. Wystarczy na chybił trafił poszukiwać w sieci strony niemieckiej linii Germanwings. Intuicyjny adres www.germanwings.pl co prawda nie zadziała (właściwy www.germanwings.com), ale za to na pustej stronie pojawia się link: ryanair.com.pl. Sytuacja przypomina zresztą trochę historię z psem ogrodnika — adres www.ryanair.com.pl też nie działa (właściwy — www.ryanair.com). Ale za to sugeruje osobom poszukującym tanich przelotów innego low costowego przewoźnika.

Praktyki te, chociaż i może prawnie nie zakazane, do uczciwych z pewnością nie należą. Trudno też oszacować, ile tracą na nich linie lotnicze. Może powinny więc zastanowić się nad wykupieniem domen z rozszerzeniem pl, a przede wszystkim stosować się do zasad uczciwej konkurencji. Bo klienci zastanawiają się — dlaczego próbuje się ich złapać na te tanie chwyty?