TANIEJĄ LOKALE Z DRUGIEJ RĘKI
Mieszkania z wtórnego rynku nie tracą na popularności
Pośrednicy zauważają, że spadają ceny mieszkań na rynku wtórnym. W miarę stabilne są jedynie ceny wynajmu. Na rynku najwięcej jest zasobów mieszkaniowych o niskim standardzie, ale coraz trudniej znaleźć na nie nabywców.
Wtórny rynek mieszkaniowy cieszy się wciąż nie słabnącym zainteresowaniem. Głównie dlatego, że jest postrzegany jako tani.
— Obecnie ma miejsce załamanie rynku pierwotnego, a klienci poszukują lokali na rynku wtórnym — zapewnia Piotr Kozłowski z firmy Ryzo Nieruchomości.
— W biurach pośrednictwa przeważają oferty starych mieszkań z lat 70. i 80. — dodaje Adam Henclewski, właściciel jednej z poznańskich agencji nieruchomości.
Maleją ceny
Zdania na temat cen mieszkań wśród przedstawicieli agencji nieruchomości są podzielone. Piotr Kozłowski twierdzi, że ceny mieszkań spadły o prawie 20 proc. Natomiast ceny wynajmu mieszkań pozostają nadal wysokie. Innego zdania jest Marek Stelmaszak z Euromarku, który przekonuje, że ceny wynajmu mieszkań i apartamentów zmalały o około 30 proc.
— Mieszkania również tanieją, bo wybór jest duży. Klienci nie muszą, jak dawniej, kupować tego, co akurat jest w ofercie. W miarę wzrostu podaży powierzchni mieszkaniowych, raptownie tanieją mieszkania w blokach z tzw. wielkiej płyty — dodaje Marek Stelmaszak.
Adam Henclewski stwierdza, że jeśli weźmie się pod uwagę inflację, to ceny niewiele spadły.
— Niezmienny pozostaje fakt, że za lokal w dobrym punkcie trzeba więcej zapłacić i klienci na to przystają. Czasem wybierają nawet mieszkania o niższym standardzie, za to lepiej zlokalizowane — zapewnia.
Wyższy standard
Nowym zjawiskiem na wtórnym rynku, którego początek datuje się na połowę lat 90., jest wzrost podaży mieszkań o podwyższonym standardzie. Coraz częściej oferowane są lokale w nowych blokach, nie wymagające kapitalnego remontu. Poza tym, przedstawiciele branży przyznają, że na rynku jest nadpodaż mieszkań, a to wymusza podnoszenie jakości oferowanych lokali.
— Mieszkania na wynajem charakteryzują się coraz wyższym standardem. Na rynek trafiają nowe, kilkumiesięczne lokale kupione u deweloperów, budujących domy z mieszkaniami na wynajem — stwierdza Adam Henclewski.
Szansę na pozyskanie najemców mają ci, którzy dodatkowo wyposażą swoje mieszkanie. Sytuacja na rynku powoli zaczyna się odwracać — to nie właściciele, a wynajmujący dyktują warunki. Dlatego właściciele coraz częściej zmuszeni są zapewnić wynajmującemu przynajmniej podstawowe umeblowanie.
Bez zmian
Natomiast nie poprawił się standard używanych mieszkań na sprzedaż.
— Sporadycznie zdarzają się lokale w nowych blokach, w nich oczywiście standard jest dużo wyższy — mówi Adam Henclewski.
Marek Stelmaszak dodaje, że w przeciwieństwie do rynku wynajmu, który został zasilony nową substancją mieszkaniową, rynek wtórny sprzedaży mieszkań nie otrzymał tego przywileju.
— Niewielki odsetek mieszkań, zakupionych np. w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na rynku pierwotnym w ciągu ostatnich lat, stał się przedmiotem ponownego obrotu, tym razem na rynku wtórnym — wyjaśnia Marek Stelmaszak.
Klienci najchętniej poszukują niewielkich mieszkań 1-2-pokojowych do 50 mkw. za kwotę nie przekraczającą 100 tys. zł. Do pojedynczych przypadków należy zaliczyć kupno mieszkań ponad 100- -metrowych.
NIEWSPÓŁMIERNOŚĆ: Ubolewam nad tym, że często wymagania klientów przewyższają rozmiar ich portfeli. Chcieliby ładne, ciche i jasne mieszkanie, najchętniej w pobliżu parku i z miejscem do parkowania za jak najniższą cenę — mówi Marek Stelmaszak z Euromarku. fot. MP
RYNEK WTÓRNY: Adam Henclewski, właściciel agencji nieruchomości z Poznania, zauważa, że w stolicy Wielkopolski przeważa obrót mieszkaniami z rynku wtórnego. fot. JL