Taniejący węgiel bije w NWR

Maria Trepińska
opublikowano: 2008-11-21 00:00

Spółka Zdenka Bakali zarobiła w trzecim kwartale mniej niż zaplanowała. Kolejny okres rozliczeniowy będzie jeszcze trudniejszy.

Spółka Zdenka Bakali zarobiła w trzecim kwartale mniej niż zaplanowała. Kolejny okres rozliczeniowy będzie jeszcze trudniejszy.

Wyniki po trzech kwartałach New Word Resources (NWR), spółki notowanej m.in. na warszawskiej GPW, są na pierwszy rzut oka dobre. Przychody wzrosły o 60 proc., do 1,55 mld EUR (4,9 mld zł), EBITDA poszybowała w górę o 96 proc., do 520 mln EUR (1,5 mld zł), a zysk wzrósł o 137 proc., do 259 mln EUR (777 mln zł).

Rzecz w tym, że trzeci kwartał nie był tak znakomity, jak się spółka spodziewała. Z planowanego zysku na poziomie 75,1 mln EUR (225,3 mln zł) udało się wypracować 70,3 mln EUR (210,9 mln zł). To znak, że dały o sobie znać spadki cen węgla.

NWR, przez swoją spółkę zależną OKD, należy do liczących się producentów węgla koksowego i energetycznego w Europie. W ciągu dziewięciu miesięcy kopalnie wydobyły około 9,4 mln ton węgla, czyli na zbliżonym poziomie do 2007 r. Według danych NWR, w tym czasie ceny węgla koksowego i energetycznego wzrosły odpowiednio o 59 i 40 proc. To wszystko przełożyło się na pozytywne wyniki finansowe. Teraz będzie jednak trudniej. W lipcu w portach ARA (Amsterdam-Rotterdam- -Antwerpia) za węgiel energetyczny płacono 224 USD/t (672 zł), we wrześniu już 155,98 USD/t (467,94 zł), a 14 listopada tylko 94,65 USD/t (283,95 zł). ArcelorMittal, jeden z największych graczy na rynku hutniczym, ograniczył produkcję stali, a to automatycznie oznacza spadek popytu na węgiel koksowy, który produkuje NWR.

— Mniejszy popyt na węgiel, niższe ceny i wysokie koszty funkcjonowania spółki — tego właśnie najbardziej obawiają się inwestorzy giełdowi — ocenia Maciej Bobrowski, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Trudną sytuację zauważają także przedstawiciele spółki.

"Rynki węgla zaczęły się pogarszać, odkąd zamknęliśmy negocjacje dotyczące cen koksu w pierwszej połowie 2008 roku. Sprzedaż jest w pełni zakontraktowana na resztę roku, ale perspektywy na 2009 r. są trudne do przewidzenia" — czytamy w komunikacie.

Mik Salamon, prezes NWR, dodaje, że jeszcze za wcześnie, aby przewidywać, jak będą przebiegać negocjacje cenowe na przyszły rok i w jakim stopniu obecna sytuacja rynkowa dotknie strategicznych klientów spółki.

Na wczorajszej sesji inwestorzy pozbywali się akcji NWR. Nie była to jednak wielka wyprzedaż. Kurs spółki spadał w podobnym tempie, jak cały rynek. Na zamknięciu za akcję płacono 9,74 zł po spadku o 4,6 proc.