Tańsze gwarancje kredytowe z BGK

Wsparcie MSP: Od listopada bank zacznie udzielać gwarancji kredytowych. Najpierw na zasadach komercyjnych, wkrótce preferencyjnych

Premier zapowiedział wsparcie dla małych i średnich firm. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) próbuje słowa przekuć w czyn i udrożnić system poręczeń kredytowych. Deklarowane zamiany są istotne i, według założeń, mają pomóc w wykreowaniu akcji kredytowej na poziomie 50 mld zł. Na czym polegają?

Przede wszystkim BGK postanowił uruchomić system gwarancji bankowych, co po fiasku, jakie poniósł program poręczeniowy, pilotowany przez ten bank, wydaje się dobrym rozwiązaniem. Gwarancja ma klauzulę natychmiastowego wykonania, w przeciwieństwie do poręczenia, którego wypłata jest warunkowa i, jak pokazały doświadczenia z przeszłości, może skończyć się sporem sądowym z BGK.

Komercyjne stawki

Od listopada BGK zacznie udzielać gwarancji w trybie portfelowym, opartym na rynkowych stawkach prowizyjnych. Polega on na tym, że poszczególne banki będą podpisywały z BGK umowy na całe linie gwarancyjne, z których następnie będą udzielały kredytów gwarantowanych firmom. To bank, a nie BGK, ocenia zdolność kredytową przedsiębiorcy i decyduje, na jakich zasadach i w jakiej wysokości udzielić gwarancji. Ogólna zasada jest taka, że objęte nimi są tylko kredyty obrotowe, do maksymalnie 60 proc. wartości w kwocie od 100 tys. zł do 3,5 mln zł.

— Instrument dość ciekawy, bardzo istotnie wypływający na kwestie oceny ryzyka. Kryteria kredytowe będą się zaostrzały w związku z pogarszającą się sytuacją ekonomiczną i kondycją firm. Na klienta patrzymy przez pryzmat zdolności kredytowej oraz zabezpieczeń, a tych obecnie chcielibyśmy mieć więcej — mówi Michał Adamczewski, dyrektor departamentu MSP w Raiffeisen Banku.

Linia gwarancyjna zapewnia obniżenie ryzyka dzięki dodatkowym zabezpieczeniom. Bank może oceniać klienta, jakby przedłożył zabezpieczenia w postaci gotówki.Otwarte jest pytanie o ostateczną cenę gwarancji oraz szczegóły procesu wypłat z gwarancji.

— Prowadzimy rozmowy na ten temat z BGK, wykazuje on dużą otwartość — mówi Michał Adamczewski. To właśnie głównie ze względu na cenę fiaskiem zakończył się program poręczeń portfelowych BGK.

— Cieszyły się nikłym zainteresowaniem klientów i samo narzędzie było mało efektywne. Istotną barierą ograniczającą zainteresowanie poręczeniami i gwarancjami BGK były opłaty, zaczynające się od 1,6 proc. dla poręczeń i 2 proc. w przypadku gwarancji. Opłata prowizyjna liczona jest w stosunku rocznym, zatem dla firmy zaciągającej kredyt kilkuletni opłaty stanowią poważne obciążenie — mówi Jarosław Fordoński, dyrektor biura ds. Unii Europejskiej w BRE Banku.

Stawki preferencyjne

BGK nie mógł dać niższej ceny, żeby Bruksela nie oskarżyła Polski o stosowanie niedozwolonej pomocy publicznej. Jest szansa, że Unia przynajmniej na pewien czas zostawi bank w spokoju. Ministerstwo Finansów chce sięgnąć po pomoc de minimis, zwalniającą gwarancje z rygorów stosowania rynkowego benchmarku.

Dariusz Daniluk, szef BGK, zapowiedział wczoraj, że bank pracuje nad portfelową linią gwarancyjną, która będzie udzielana na zasadach preferencyjnych. Zgodnie z unijnymi przepisami ulga będzie mogła być stosowana przez dwa lata. — W pierwszym roku działania programu stawka prowizyjna będzie wynosiła 0. Później będziemy starali się elastycznie podchodzić do oczekiwań rynku — mówi prezes Daniluk. Jarosław Fordoński uważa, że obniżenie opłat za udzielenie gwarancji to zmiana w dobrym kierunku i w efekcie można spodziewać się zwiększenia zainteresowania gwarancjami wśród przedsiębiorców.

— Zdarza się, że firmy posiadające zdolność kredytową są w sytuacji, w której nie mogą przedstawić wystarczających zabezpieczeń do uzyskania kredytu w banku. Gwarancja BGK może uzupełniać te braki. Ten instrument wypełniałby potrzebę przedstawienia dodatkowych zabezpieczeń, szczególnie jeśli opłata będzie niska — mówi dyrektor Fordoński.

Żeby zmiany mogły wejść w życie, najpierw Sejm musi zmienić prawo o pomocy publicznej, a resort finansów wydać rozporządzenie w tej sprawie. Prezes Daniluk mówi, że w ministerstwie i wśród posłów jest duża determinacja, żeby zmiany przeprowadzić jak najszybciej.

Zasady działania portfelowej linii gwarancyjnej w ramach pomocy de minimis

Program na 2 lata

Dla małych i średnich firm, posiadających zdolność kredytową

Stawka w pierwszym roku — 0 proc.

Gwarancje dla nowych kredytów na bieżące finansowanie

Okres gwarancji — do 2 lat i 3 miesięcy

Kwota gwarancji — do 3,5 mln zł i do 60 proc. kredytu

Zabezpieczenie gwarancji — weksel in blanco

  • Gwarancje nieodwołane i płatne przez BGK na pierwsze żądanie banku kredytującego w ciągu 15 dni
  • Gwarancje udzielane na podstawie umowy między BGK a bankiem kredytującym
  • Limity roczne ustalane indywidualnie z każdym bankiem. To samo dotyczy limitów koncentracji branżowej w portfelu
  • Podział ryzyka między BGK a bankiem w proporcji 60 proc./40 proc.

OKIEM EKSPERTA

Lepiej byłoby poza BGK

WŁODZIMIERZ GRUDZIŃSKI

Związek Banków Polskich

Nadal uważam, że wyprowadzenie poręczeń spod rygorów prawa bankowego, czyli z BGK, byłoby znacznie skuteczniejsze. Wprowadzenie gwarancji to jednak ruch w dobrą stronę, są znacznie lepszym rozwiązaniem niż poręczenia. Mój niepokój związany jest z planami inwestycyjnymi, które ogłosił premier, bo jeśli BGK będzie brał udział w projektach infrastrukturalnych, kredytując je, to gwarancje zostaną zepchnięte na dalszy plan. W konkurencji o kapitał są na straconej pozycji. Mam wątpliwości, czy dokapitalizowanie BGK będzie dostatecznie duże, żeby finansowanie inwestycji i gwarancji odbywało się na tym samym poziomie.

SONDA

RAFAŁ KALISZ

wiceprezes Elmat

Stawka 0 proc. w pierwszym roku jest dużym plusem tej oferty. Jednak z drugiej strony będzie to przeznaczone dla firm posiadających zdolność kredytową, a takie przedsiębiorstwa nie mają problemu z gwarancjami. Poza tym fakt, że linie obejmują stawki rynkowe, też zmniejsza jej atrakcyjność.

JAROSŁAW PASŁAWSKI

dyrektor zarządzający Osterstorms

Wydaje mi się, że to będzie martwy produkt, skoro adresowany jest do firm posiadających zdolność kredytową. Takie firmy uzyskają kredyty gdzie indziej, gorzej z tymi, które przeżywają chwilowe problemy i rzeczywiście potrzebują wsparcia. Stawka 0 proc. też wydaje się zachęcająca, ale zapewne bank odbije to sobie później.

ARTUR BILIŃSKI

prezes zarządu Wiertconsulting

Wydaje mi się, że to kolejny produkt, który nic nie zmieni na rynku. Nowe firmy pewnie nie dostaną tych kredytów, a starsze, doświadczone przedsiębiorstwa, które posiadają odpowiednie zabezpieczenia, poradzą sobie świetnie i bez tego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Tańsze gwarancje kredytowe z BGK