Tańszy gaz pod choinkę

MARCIN ROSZKOWSKI prezes Instytutu Jagiellońskiego
opublikowano: 20-11-2012, 00:00

ENERGETYKA

Cenowego porozumienia Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) z Gazpromem nie należy oceniać w kategorii historii alternatywnej. Rozważania, czy bardziej korzystny byłby może wyrok sztokholmskiego arbitrażu, są pozbawione konkretnych podstaw. Ważne, że pierwszy raz udało się wykorzystać sytuację i wymusić na Rosjanach kilkunastoprocentową obniżkę cen surowca. Kolejnym krokiem powinna być zmiana niekorzystnej zasady „bierz lub płać”.

Teraz firmy i odbiorcy indywidualni czekają na wniosek PGNiG do Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o obniżkę cen gazu. Ale nie należy liczyć na wielką, zwłaszcza że koncern zaplanował już kosztowne inwestycje, w tym m.in. w łupki. W każdym razie gaz tańszy choćby o kilka procent będzie świątecznym prezentem dla przemysłu. Oszczędności poczynią również rolnicy korzystający z nawozów sztucznych. Pozostaje mieć nadzieję, że URE, tak wstrzemięźliwy przy zatwierdzaniu wniosków o podwyżkę taryf, teraz zadziała błyskawicznie…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN ROSZKOWSKI prezes Instytutu Jagiellońskiego

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu