Czytasz dzięki

Tarcza wymaga kompromisu

opublikowano: 19-03-2020, 22:00

Władcy kraju na razie odżegnują się od ewentualności wprowadzenia konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego, argumentując to niespełnianiem się jeszcze warunku „jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające”.

Dwa stany najcięższe, wojenny czy wyjątkowy, nie wchodzą w grę. Natomiast lżejszy stan klęski żywiołowej, wprowadzany „w celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych”, bez wątpliwości jest krocząco wprowadzany. Tyle że boczną furtką, jako czwarty stan zagrożenia epidemicznego, ogłoszony na niższej podstawie — ustawowej, a nie konstytucyjnej. Notabene ustawa z 2008 r. silne uprawnienia ponadresortowe deleguje do rozporządzenia nie całej Rady Ministrów, lecz… pojedynczego ministra zdrowia. Nieprzekształcanie obecnej hybrydy w nadzwyczajny stan konstytucyjny oczywiście ma na celu utrzymanie terminu wyborów 10 maja, albowiem rozwój sytuacji daje gigantyczną premię Andrzejowi Dudzie.

Ustawa wyjdzie spod ręki Jadwigi
Emilewicz, ale nie będzie to jeszcze finalny projekt rządowy.
Zobacz więcej

Ustawa wyjdzie spod ręki Jadwigi Emilewicz, ale nie będzie to jeszcze finalny projekt rządowy. Fot. Krystian Maj

Kryzysowym sercem państwa stała się obecnie siedziba Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Schowany głęboko za klasycystycznym Pałacem Prezydenckim masywny gmach z 2004 r. (wzniesiony w kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego) reprezentuje architekturę militarną. W tych dniach dodatkowo skojarzył mi się — oczywiście przy zachowaniu historycznych proporcji — z gabinetem wojennym Winstona Churchilla, schowanym także opodal Downing Street 10. Z naszego gabinetu antywirusowego wyszło zapewnienie, że w piątek 20 marca wreszcie zaistnieje pisemny projekt specustawy ze szczegółami tzw. tarczy. Dotychczas bowiem znamy wyłącznie jej założenia, omówienia, ogólnikowe kwoty, ba, nawet logo — natomiast diabeł tkwi w setkach szczegółowych przepisów. Projekt ustawy, która ma znowelizować pakiet ustaw, naturalnie otrzyma status pilnego. Wniesiony zostanie przez Radę Ministrów (tym razem chwyt PiS z fałszywym załączaniem podpisów posłów jako niby- -autorów nie przejdzie), zatem konieczne jest dołączenie projektów rozporządzeń wykonawczych — ciekawe, czy ten niewygodny obowiązek zostanie spełniony. Posiedzenie Sejmu odbędzie się w środę-czwartek 25-26 marca, projekt trafi zapewne do pierwszego czytania komisyjnego we wtorek 24 marca. Już same obrady komisji oraz całej izby zapowiadają się ciekawie, ponieważ regulamin wymaga fizycznej obecności posłów, głosowania zdalne są wykluczone. Pierwsze reakcje klubów opozycyjnych wobec założeń tarczy — bo nie wobec nieistniejącego jeszcze projektu — są krytyczne, zatem sejmowa debata zapowiada się ostro. Deklaratywna jedność celu, którym jest złagodzenie pracownikom i pracodawcom skutków epidemii COVID-19, pęka, gdy przychodzi do wyboru metody.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Niezależnie od sprawdzianu dla klasy politycznej przed próbą staje także Rada Dialogu Społecznego (RDS). Mimo obrażalskiego zawieszenia uczestnictwa przez NSZZ Solidarność oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, pozostałe reprezentatywne organizacje biznesowe i związkowe nadal są ustawowo w pełni uprawnione do zaopiniowania jako RDS tzw. tarczy. Muszą tylko: a) jej projekt w piątek otrzymać; b) zaangażować swoich ekspertów do intensywnej pracy w weekend; c) uzgodnić w poniedziałek opinię strony społecznej RDS; d) mieć nadzieję, że kompromis pracodawców i związkowców zostanie przez rząd przynajmniej poważnie rozpatrzony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane