Targi obuwia przyciągnęły 82 firmy

Agnieszka Janas
opublikowano: 2001-11-15 00:00

Mimo dekoniunktury, w III Branżowych Targach Obuwie--Skóra wzięło udział więcej wystawców niż rok temu. Firmy mają nadzieję, że kryzys na rynku nie potrwa długo.

Jutro kończy się trzecia edycja Branżowych Targów Obuwie-Skóra, zorganizowanych przez Polską Izbę Przemysłu Skórzanego. W imprezie wzięło udział 82 wystawców. W 2000 roku było ich 57.

— Nasza impreza cieszy się coraz większą popularnością. Wiąże się to m.in. ze spadkiem zainteresowania branży uczestniczeniem w Poznańskim Tygodniu Mody. Mamy ambicję, aby impreza stała się najważniejszymi targami tego typu w Europie Środkowej i Wschodniej i przejęła rolę targów KABO w Brnie — mówi Aleksandra Krysiak, dyrektor biura Polskiej Izby Przemysłu Skórzanego.

Tymczasem na rynku obuwniczym sytuacja jest bardzo trudna. Produkcja spadła do około 45 mln par rocznie (w 1998 r. było to 73 mln par).

Uczestnicy łódzkiej imprezy podkreślali, że oczekują od targów umożliwienia im przede wszystkim promocji nowych wzorów oraz poszukiwania kontrahentów.

— Sprawdzamy tu reakcję klientów na nasze propozycje — wyjaśnia Agnieszka Oszust z Jumy.

Przedstawiciele branży szacują, że statystyczny Polak ma cztery pary butów.

— Myślę, że rynek jest w stanie wchłonąć około 120 mln par butów. Przyjmując średnią cenę pary na 30 USD (122,4 zł), można obliczyć, ile wart jest rynek obuwia w Polsce. Według takiego szacunku, kwota ta przekracza 3,5 mld USD (14,3 mld zł). Jest więc o co walczyć — wyjaśnia Zbigniew Smyczek, prezes Polskiej Izby Przemysłu Skórzanego.