Tarnobrzeska SSE liczy na inwestorów
W ostatnim miesiącu ubiegłego roku do Tarnobrzeskiej SSE weszło 33 nowych inwestorów. Zamierzają oni wydać 122 mln zł. Zarząd TSSE liczy, że nowa ustawa o pomocy publicznej nie przeszkodzi w pozyskiwaniu kolejnych podmiotów.
Wprowadzenie w życie nowej ustawy o pomocy publicznej nie powinno dramatycznie obniżyć liczby nowych inwestorów wchodzących do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej — uważa Janusz Miś, kierownik biura promocji TSSE.
— Ustawa, a zwłaszcza nałożenie na inwestorów podatku od nieruchomości, powoduje spory chaos i zmniejsza zainteresowanie strefami. Jednak z czasem inwestorzy powinni przyzwyczaić się do nowych warunków — twierdzi Janusz Miś.
Tarnobrzeska SSE jest w nie najgorszej sytuacji, ponieważ nowy projekt rozporządzenia do ustawy o pomocy publicznej zakłada, że na otrzymanie zezwolenia na działalność w tej strefie firma musi wydać tylko 200 tys. EUR (około 800 tys. zł). Dodatkowo otrzyma najwyższą proponowaną ulgę podatkową, stanowiącą 50 proc. wartości poniesionych nakładów.
W grudniu zarząd TSSE wydał 33 nowe zezwolenia na prowadzenie działalności. W sumie już 65 firm zadeklarowało inwestycje w TSSE. Ich wartość ma przekroczyć 312 mln zł. Zatrudnienie powinno znaleźć ponad 6,4 tys. osób. Zarząd SSE dla nowych partnerów ma około 300 ha terenów.
Na działalność w TSSE najwięcej — 20 mln zł — zamierza wydać spółka Ra-Tar, której udziałowcem jest tarnobrzeski Siarkopol. Kolejnym przedsięwzięciem, na które zarząd strefy wydał zezwolenie, jest budowa przez duńską firmą Dan Engineering zakładu produkcji m.in. ołowiu i cyny oraz gotowych wyrobów z tych metali. Inwestycja wartości około 9 mln zł ma ruszyć do końca 2002 r. Obie firmy deklarują zatrudnienie około 140 osób.