Tarnów kusi

Kamil Koprowicz
opublikowano: 14-06-2012, 00:00

Spółki zza wschodniej granicy, południa Europy, a także skandynawska Yara i niemiecki BASF mogą złożyć kontrwezwanie na Azoty

Choć do końca zapisów na Azoty Tarnów zostało jeszcze 8 dni to już wiadomo, że się nie uda. Główny akcjonariusz — skarb państwa — nie zamierza sprzedać akcji rosyjskiemu Acronowi.

„Pozytywna odpowiedź Ministerstwa Skarbu Państwa na wezwanie spółki Acron na sprzedaż akcji ZAT uniemożliwiłaby realizację nowej strategii spółki. Mogłaby także mieć negatywny wpływ na wartość innych podmiotów wielkiej chemii i ich dostawców” — czytamy w komunikacie resortu. Skarb spodziewa się wezwania od innego inwestora.

— Niewykluczone, że w najbliższym czasie zostanie ogłoszone kontrwezwanie na Azoty Tarnów — powiedział PAP Rafał Baniak, wiceminister skarbu. Jego zdaniem, oferta Acronu „nie jest satysfakcjonująca cenowo”. Co na to rosyjski gigant?

— Trzymajmy się faktów. Na rynku jest tylko jedno wezwanie na akcje Azotów Tarnów — nasze. Wszystko poza tym to jedynie spekulacje. Naturalnie rynek jest otwarty, więc jest możliwe, że ktoś ogłosi kontrwezwanie. Jednak dotychczas nikt tego nie zrobił. Nie spekulujemy. Nasza oferta jest powszechnie znana, wierzymy, że jest atrakcyjna dla akcjonariuszy, dając im godziwą premię. Pamiętajmy przy tym, że dzisiejsza cena rynkowa to wynik ogłoszonego przez nas wezwania — jeszcze dzień wcześniej akcje były warte na giełdzie nieco ponad 32 zł — mówi Władymir Kantor, wiceprezes Acronu.

Wschód, Południe, Zachód

Rafał Baniak nie poinformował, kto jest zainteresowany Tauronem. Analitycy wskazują na różne kierunki świata.

— Zainteresowani przejęciem grupy Tarnów mogą być inwestorzy ze Wschodu, którzy mają dostęp do taniego gazu — mówi Konrad Anuszkiewicz, analityk Ipopema Securities. Krystian Brymora, analityk DM BDM, sugeruje koncerny z północnej i zachodniej Europy.

— Potencjalnych zainteresowanych można szukać wśród dużych firm chemicznych, np. BASF czy Dow Chemical, choć po przejęciu Polic grupie bliżej do koncernów stricte nawozowych, jak np. skandynawska Yara — mówi analityk. Rynek spekuluje o zainteresowaniu ze strony oferentów z Chin, Turcji, a także instytucji finansowych z Europy Zachodniej.

— Nie znamy potencjalnych zainteresowanych inwestorów. Mamy nadzieję, że nowa strategia grupy zachęci ministerstwo skarbu do odrzucenia wezwania Acronu — mówi Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów.

Sprzedać jak najdrożej

Analitycy nie są zaskoczeni sugestiami wiceministra o kontrwezwaniu. — Zarówno ministerstwo, jak i fundusze chcą sprzedać udziały w Tarnowie jak najdrożej.Inwestorzy liczą na cenę powyżej 40 zł za akcję — mówi Krystian Brymora. Eksperci mówią jednym głosem — oferta Acronu jest za niska. Ich zdaniem, akcje Azotów są warte 40-50 zł.

Zostać blue chipem

Zarząd Azotów przedstawił nową strategię rozwoju na lata 2012-20. Spółka chce rozwijać działalność przez rozwój organiczny oraz alianse, fuzje i akwizycje w Polsce i za granicą. Zarząd nie chciał wymienić podmiotów, które ma na celowniku. Rynek spekuluje o Zakładach Chemicznych Anwil, Puławach i porcie przeładunkowym Bałtyckiej Bazy Masowej. Grupa Tarnów ma w tym roku wydać ponad 900 mln zł na inwestycje, w tym 400 mln zł na remonty.

— Spółka zamierza poprawić efektywność instalacji produkcyjnych i obniżyć koszty energii. Ważne projekty to inwestycje w moce do produkcji amoniaku w Policach i rozbudowa mocy mocznika do 150-200 tys. ton — mówi Konrad Anuszkiewicz. Azoty planują też rozbudowę portu w Policach, by zwiększyć moce przeładunkowe. Tarnów wyznaczył szczegółowe cele finansowe: wskaźnik ROE wyższy niż 12 proc., ROCE powyżej 14 proc., marżę EBIT i EBITDA większą od 8 i 14 proc. Zarząd potwierdził wypłacanie dywidendy od 2012 r. w wysokości od 40 do 60 proc. zysku netto. Władze Tarnowa zapowiedziały, że do 2020 r. chcą wejść do indeksu WIG20 i podwoić obroty w ciągu ośmiu lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu