Tarnów odpowiada Wassermannowi

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-07-02 14:08

Nie ma powodów do podejrzeń w sprawie naszego debiutu, uważa spółka i wytyka PiS odebranie jej inwestora w 2006 r.

Nieudany debiut Azotów Tarnów wzbudził niepokój posłów PiS.

- Podejmiemy decyzję w sprawie zawiadomienia organów ścigania. Powinny zbadać czy nie doszło do działania na szkodę spółki. Dobrze by było, żeby takie organy kontrolne jak NIK również przypatrzyły się tej prywatyzacji - mówił Zbigniew Wassermann.

Podejrzenia posła PiS budzi m.in. to, że akcje Tranowa kupiły Ciech i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG)

- Czy minister nie wykorzystał pozycji członka rządu i nie nakłonił Ciechu i PGNiG do tego, żeby te pieniądze (łącznie 128 mln zł – przyp. Red.) w ryzykowaną procedurę zainwestowały? – zastanawia się Zbigniew Wassermann.

Tarnów wyjaśnia:

- Wszyscy inwestorzy podejmowali decyzje na podstawie prospektu emisyjnego i naszej strategii rozwoju na lata 2008-2011. Ciech i PGNiG od dawna deklarowały konsolidacyjne w branży chemicznej.   Wykorzystały one  możliwość nabycia akcji, kiedy zaproszone instytucje finansowe nie objęły pełnego pakietu akcji w transzy instytucjonalnej – podkreśla Jerzy Jurczyński, rzecznik spółki.

Azoty Tarnów wytknęły też politykowi PiS unieważnienie przez rząd PiS prywatyzacji spółki w 2006 r.

- Umowę zawarto między Naftą Polską a PCC. Za 80 proc. akcji inwestor miał zapłacić 365,7 mln zł. Natomiast, w listopadzie 2006 r. resort skarbu ( kierował nim Wojciech Jasiński - przyp. Red.) odstąpiło od sprzedaży akcji spółki na rzecz PCC  - mówi Jerzy Jurczyński, rzecznik Azotów Tranów.

Teraz – biorąc pod uwagę ceną emisyjną 19,5 zł – kapitalizacja spółki sięgnęła 770 mln zł, a więc jej 80 proc. był wycenione na 616 mln zł.

Robert Gwiazdowski, który doradzał przy debiucie Tranowa broni z kolei Aleksandra Grada, ministra skarbu.

- Minister Grad w tej akurat sprawie nie podejmował żadnej decyzji. To nie była sprzedaż akcji skarbu państwa, tylko podwyższenie kapitału akcyjnego spółki. O cenie emisyjnej decydowała sama spółka na podstawie rekomendacji doradców – mówi Robert Gwiazdowski.

W środę kurs Azotów wreszcie przestał spadać. Prawa do akcji zyskują przed godz. 14 blisko 5 proc. i kosztują 15,28 zł.