Tarnów zarobi 160 mln zł

Anna Bytniewska
opublikowano: 29-04-2004, 00:00

ZA Tarnów podpisały trzy kontrakty na eksport do Chin technologii produkcji tworzywa konstrukcyjnego.

Zakłady Azotowe Tarnów podpisały trzy kontrakty na dostawę licencji do produkcji — polioksymetylenu (tworzywa konstrukcyjnego) z trzema chińskimi firmami: jedną z prowincji Xinjiag oraz Blue Star i Yuntianhua Group. Ta ostatnia już po raz drugi korzysta z polskiego know-how.

Przykład już jest

Pierwsza jej wytwórnia, wykorzystująca polską myśl techniczną, została wybudowana i uruchomiona przy udziale tarnowskich specjalistów w 2002 r. Współwłaścicielami i współtwórcami technologii są Instytut Chemii Przemysłowej w Warszawie oraz Instytut Nawozów Sztucznych w Puławach.

Podmioty te utworzyły konsorcjum, w którym 50 proc. udziałów mają tarnowskie Azoty. Do nich też trafi gros zysków ze sprzedaży licencji. Łączna wartość kontraktów wynosi około 40 mln USD (ponad 160 mln zł). W ich realizacji będzie uczestniczył Polimex-Cekop.

— Strona chińska ma czas do końca pierwszego półrocza, aby sfinalizować transakcję. Chodzi np. o wybór lokalizacji pod budowę instalacji — mówi Ryszard Ścigała, prezes ZA Tarnów.

W związku z tym jedna z trzech umów stoi jeszcze pod znakiem zapytania.

— Nasi chińscy partnerzy nie są wspówłaścicielami technologii produkcji polioksymetylenu i nie mogą jej odsprzedawać innym firmom — podkreśla Ryszard Ścigała.

Dylematy

Sprzedaż know-how, dotyczącego strategicznych produktów innym firmom, to jednak ryzyko, ponieważ ogranicza się w ten sposób rynek zbytu dla swoich produktów. Przedstawiciele Tarnowa nie obawiają się negatywnych efektów transakcji.

— W takich przypadkach zawsze istnieje niebezpieczeństwo stworzenia sobie konkurencji. Stanęliśmy jednak przed następującym wyborem: sprzedaż własnej licencji i zarobienie na tym lub bierne przyglądanie się, jak swoje technologie oferują chińskim firmom nasi rywale. Wówczas zostalibyśmy z niczym. W przypadku Chin zużycie polioksymetylenu rośnie bardzo szybko, tak więc ryzyko zagrożenia dla naszej produkcji praktycznie nie występuje. Sprzedaż licencji świadczy natomiast o dojrzałości i konkurencyjności naszego produktu — mówi Ryszard Ścigała.

Nieoficjalnie wiadomo, że Tarnów już prowadzi rozmowy z kolejnymi, potencjalnymi klientami do zakupu know-how.

W okresie ponad 25 lat działalności tarnowskie Azoty zawarły i zrealizowały pomyślnie 22 kontrakty licencyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu