Tauron i Enea kontra PGE i PAK

opublikowano: 22-05-2013, 00:00

Ci, którzy więcej energii sprzedają, niż jej wytwarzają, nadal będą sobie radzić lepiej, ale branża ma nie najlepsze perspektywy — uważa Damian Szparaga z DM BPS.

W pierwszym kwartale EBITDA Enei urosła o 34 proc., Tauronu o 25 proc., a PGE i PAK spadła o 14-15 proc. Ten podział utrzyma się także w drugim kwartale — przewiduje analityk DM BPS. — Bardzo dobre wyniki opublikowały spółki mające pozycję krótką w wytwarzaniu, czyli te, w których wolumen energii sprzedanej jest wyższy niż wolumen energii wytworzonej.

Głównym czynnikiem sprzyjającym sprzedawcom były spadające ceny energii w hurcie. Na niższe koszty wpływ miał także spadek wartości zielonych świadectw pochodzenia energii pomimo wzrostu obowiązku umorzenia. Spółki obrotu nie miały obowiązku przedstawiania do umorzenia prezesowi URE żółtych i czerwonych certyfikatów — mówi Damian Szparaga.

Jego zdaniem, w drugim kwartale sytuacja będzie podobna do tej z początku roku, ale dobre wyniki na sprzedaży nie są do utrzymania w dłuższym terminie, bo odbiorcy będą wywierać presję na obniżkę cen energii. Damian Szparaga dodaje, że na razie bardziej rentowne są spółki produkujące węgiel brunatny (czyli PGE i PAK), ale sytuacja tych, które korzystają z węgla kamiennego, poprawia pozycję dzięki obniżkom cen surowca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane