Tauron powalczy o ekowizerunek

Energetyczna firma chce przypomnieć światu, że ma w portfelu nie tylko węgiel. Rozważa sięgnięcie po zielone obligacje.

Węglowy wizerunek zaczął już Tauron uwierać, uwiera też firmę wizja konieczności spłaty obligacji w 2019 r. i w 2020 r. Oba problemy można rozwiązać za jednym zamachem. Zarząd ma pomysł.

Od listopada zeszłego roku prezesem Tauronu jest Filip Grzegorczyk, wcześniej wiceminister skarbu. Dwa dni temu rada nadzorcza powołała go na kolejną kadencję.
Zobacz więcej

PO REELEKCJI:

Od listopada zeszłego roku prezesem Tauronu jest Filip Grzegorczyk, wcześniej wiceminister skarbu. Dwa dni temu rada nadzorcza powołała go na kolejną kadencję. Grzegorz Kawecki

— Rozważamy emisję euroobligacji, z której wpływy przeznaczylibyśmy na refinansowanie odnawialnych źródeł energii albo emisję green bonds, czyli zielonych obligacji — mówi Marek Wadowski, wiceprezes Tauronu.

Apetyt na pół miliarda

Taka emisja pomogłaby Tauronowi wizerunkowo, bo na razie — jak wskazuje wiceprezes — banki patrzą na firmę wyłącznie przez pryzmat węgla i inwestycji w wydobycie (np. w kopalnię Brzeszcze). — A przecież mamy w portfelu odnawialne źródła energii. Wydaliśmy na nie ponad miliard złotych — podkreśla Marek Wadowski.

Kwota pozyskana z takiej emisji mogłaby sięgnąć ok. 500 mln EUR. Zostałaby przeznaczona m.in. na zrefinansowanie zadłużenia zaciągniętego przez Tauron na elektrownie wiatrowe, a także na rozwój sieci dystrybucji.Na nowe projekty OZE — raczej nie, przekonuje zarząd. Emisja pomogłaby też rozładować zbliżającą się kumulację spłaty obligacji. W 2019 r. Tauron będzie musiał spłacić 2 mld zł, a w 2020 — 2,99 mld zł. Dla porównania — w innych latach kwoty do spłaty wahają się pomiędzy 190 mln zł a 800 mln zł.

— Chcielibyśmy spłaszczyć kwoty przypadające na lata 2019 i 2020 — wyjaśnia Marek Wadowski. Dodatkową korzyścią wynikającą z emisji obligacji byłoby pozyskanie nowych banków finansujących.

— Chcemy zdywersyfikować ich grono, bo to umocniłoby naszą pozycję negocjacyjną — stwierdza Marek Wadowski. Na razie Tauron wybiera banki, które miałyby zająć się emisją. Mogłoby do niej dojść „w tym roku”. — Rynki reagują na wybory, np. w Niemczech czy Francji. Będziemy się starali wybrać optymalny moment — zapowiada wiceprezes.

Rekordowy wolumen

Węglowy profil Tauronu wynika z prowadzonych inwestycji. Flagowym projektem jest trwająca już budowa bloku węglowego w Jaworznie, warta ponad 6 mld zł, istotne są też inwestycje prowadzone w kopalniach Janina, Sobieski i Brzeszcze. Za ekologiczną można uznać budowę bloku gazowego w Stalowej Woli, ale perspektywa jego uruchomienia jest odległa.

Po bankructwie hiszpańskiego wykonawcy Tauron i PGNiG (są partnerami) szykują się dopiero do ogłoszenia przetargu na wykonawcę, który dokończy tę inwestycję. Tymczasem dominujący udział w całkowitym zysku EBITDA Tauronu ma dystrybucja, która w 2016 r. wygenerowała 2,4 mld zł. Wydobycie miało niewielką stratę (-82 mln zł), ale to efekt słabego pierwszego półrocza 2016 r.

— Drugie półrocze pokazało, jak ważny jest wolumen wydobycia. Był dla Tauronu rekordowy, więc wynik też skoczył. W czwartym kwartale EBITDA sięgnęła 55 mln zł — podkreśla Marek Wadowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu