Węglowy wizerunek zaczął już Tauron uwierać, uwiera też firmę wizja konieczności spłaty obligacji w 2019 r. i w 2020 r. Oba problemy można rozwiązać za jednym zamachem. Zarząd ma pomysł.

— Rozważamy emisję euroobligacji, z której wpływy przeznaczylibyśmy na refinansowanie odnawialnych źródeł energii albo emisję green bonds, czyli zielonych obligacji — mówi Marek Wadowski, wiceprezes Tauronu.
Apetyt na pół miliarda
Taka emisja pomogłaby Tauronowi wizerunkowo, bo na razie — jak wskazuje wiceprezes — banki patrzą na firmę wyłącznie przez pryzmat węgla i inwestycji w wydobycie (np. w kopalnię Brzeszcze). — A przecież mamy w portfelu odnawialne źródła energii. Wydaliśmy na nie ponad miliard złotych — podkreśla Marek Wadowski.
Kwota pozyskana z takiej emisji mogłaby sięgnąć ok. 500 mln EUR. Zostałaby przeznaczona m.in. na zrefinansowanie zadłużenia zaciągniętego przez Tauron na elektrownie wiatrowe, a także na rozwój sieci dystrybucji.Na nowe projekty OZE — raczej nie, przekonuje zarząd. Emisja pomogłaby też rozładować zbliżającą się kumulację spłaty obligacji. W 2019 r. Tauron będzie musiał spłacić 2 mld zł, a w 2020 — 2,99 mld zł. Dla porównania — w innych latach kwoty do spłaty wahają się pomiędzy 190 mln zł a 800 mln zł.
— Chcielibyśmy spłaszczyć kwoty przypadające na lata 2019 i 2020 — wyjaśnia Marek Wadowski. Dodatkową korzyścią wynikającą z emisji obligacji byłoby pozyskanie nowych banków finansujących.
— Chcemy zdywersyfikować ich grono, bo to umocniłoby naszą pozycję negocjacyjną — stwierdza Marek Wadowski. Na razie Tauron wybiera banki, które miałyby zająć się emisją. Mogłoby do niej dojść „w tym roku”. — Rynki reagują na wybory, np. w Niemczech czy Francji. Będziemy się starali wybrać optymalny moment — zapowiada wiceprezes.
Rekordowy wolumen
Węglowy profil Tauronu wynika z prowadzonych inwestycji. Flagowym projektem jest trwająca już budowa bloku węglowego w Jaworznie, warta ponad 6 mld zł, istotne są też inwestycje prowadzone w kopalniach Janina, Sobieski i Brzeszcze. Za ekologiczną można uznać budowę bloku gazowego w Stalowej Woli, ale perspektywa jego uruchomienia jest odległa.
Po bankructwie hiszpańskiego wykonawcy Tauron i PGNiG (są partnerami) szykują się dopiero do ogłoszenia przetargu na wykonawcę, który dokończy tę inwestycję. Tymczasem dominujący udział w całkowitym zysku EBITDA Tauronu ma dystrybucja, która w 2016 r. wygenerowała 2,4 mld zł. Wydobycie miało niewielką stratę (-82 mln zł), ale to efekt słabego pierwszego półrocza 2016 r.
— Drugie półrocze pokazało, jak ważny jest wolumen wydobycia. Był dla Tauronu rekordowy, więc wynik też skoczył. W czwartym kwartale EBITDA sięgnęła 55 mln zł — podkreśla Marek Wadowski.