Po wrześniowych zwyżkach małych średnich spółek (mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 5,8 i 5 proc.) wielu obserwatorów rynku zaczęło wierzyć w rychłe nadejście hossy.
— Biorąc pod uwagę, że wyceny na giełdzie są niskie, a za kilka miesięcy czeka nas dołek koniunktury, po którym nadejdzie odbicie w gospodarce dyskontowane przez rynki z wyprzedzeniem, to czas małych spółek dopiero się rozpoczyna — mówił niedawno w „PB” Adam Zaremba, główny ekonomista Idea TFI.
Jeśli hossa rzeczywiście nadejdzie, a głównymi beneficjentami będą małe i średnie spółki, to na zwyżkujących indeksach skorzystają też fundusze. Zdaniem wielu specjalistów, warto już teraz rozpocząć powolne budowanie portfela na podstawie giełdowych maluchów i średniaków, które powinny stanowić od 20- -30 proc. aktywów.
Polski inwestor w tzw. misiach może przebierać do woli. Obecnie na krajowym rynku dostępnych jest około dwudziestu tego rodzaju produktów. Aby dokonać trafnego wyboru, należy zwracać uwagę na podstawowe kryteria, takie jak powtarzalność wyników, relacja zysku do ryzyka, selekcja składników do portfela i opłaty, które potrafią pochłaniać sporą część wypracowanej stopy zwrotu.
Najgorsze i najlepsze fundusze małych i średnich spółek
Stabilność w cenie
Stopa zwrotu z inwestycji jest najprostszym wskaźnikiem, na który inwestor zwraca uwagę podczas zakupu jednostek uczestnictwa funduszy. Jednak historyczne wyniki nigdy nie gwarantują, że podobne osiągnięcia będą powtarzane w przyszłości. Dlatego dużo ważniejszym kryterium jest stabilność stóp zwrotu oraz zachowanie wobec przyjętego benchmarku. Warto porównywać osiągnięcia zarządzających w różnych — krótkich i długich okresach. Dzięki takim zestawieniom można sprawdzić, czy wypracowany wynik nie jest dziełem przypadku. Przy takim ujęciu liderem może czuć się PKO Akcji Małych i Średnich Spółek.
W latach 2010-11 fundusz dwukrotnie plasował się w pierwszym kwartylu wyników. W ubiegłym roku stracił 21,7 proc., podczas gdy średnia w grupie to -27,1 proc. W skali ostatnich dwunastu miesięcy powiększył portfele o 11,0 proc. przy średniej 8,7 proc. Zdaniem analityków Analiz Online, tak dobry rezultat jest efektem przede wszystkim unikalnego procesu inwestycyjnego, który przekłada się na dobrą jakość selekcji walorów.
— W portfelu dominują podmioty o małej kapitalizacji, przede wszystkim z indeksu sWIG80. Ograniczona płynność tych walorów jest rekompensowana udziałem spółek z indeksu WIG20 oraz wykorzystaniemkontraktów terminowych, co tworzy odpowiednią poduszkę płynnościową na wypadek odkupień. W skład instrumentarium zarządzających wchodzi także gra alokacją — oceniają Tomasz Publicewicz i Marcin Różowski, analitycy Analiz Online.
Sławomir Sklinda, dyrektor departamentu zarządzania portfelami akcyjnymi w PKO TFI, podkreśla, że polityka inwestycyjna stosowana przy zarządzaniu portfelami małych spółek jest skoncentrowana na analizie fundamentalnej, a przede wszystkim wyselekcjonowaniu podmiotów o najlepszym zarządzie, najzdrowszych bilansach oraz zdolnych do generowania gotówki z działalności operacyjnej.
— Nie stawiamy ścisłych ograniczeń indeksowych zarządzanym przez nas funduszom małych spółek. Spektrum inwestycyjne obejmuje zarówno spółki polskie, jak i zagraniczne. W stosowaną przez nas filozofię zarządzania portfelami wpisane jest także ciągłe uwzględnianie aspektów płynnościowych. Pod tym względem nasze fundusze należą do najpłynniejszych na rynku — tłumaczy Sławomir Sklinda.
Selekcja z plusem
Bardzo ważnym czynnikiem, który decyduje o sukcesie danego funduszu, jest odpowiedni dobór składników do portfela. Inwestorzy rzadko przeglądają sprawozdania, które są zwierciadłem umiejętności zarządzającego. W tej dziedzinie na wyróżnienie zasługuje Aviva Investors Małych Spółek. Fundusz od grudnia 2008 r. zarobił ponad 102 proc. przy średniej rynkowej 37,8 proc.
— W 2011 r. stopy zwrotu okazały się nieco gorsze, niemniej jednak jest to dość naturalne, patrząc na realizowaną strategię. O ile w okresach wzrostu na giełdach najmniejsze spółki wyróżniające się dużą betą zachowują się lepiej niż rynek, to w czasie spadków — ponadprzeciętnie tracą — ocenia Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online.
Zarządzający wyszukują perełki spośród spółek, które często nie kwalifikują się nawet do indeksu sWIG80. Rafał Janczyk, dyrektor inwestycyjny w Aviva Investors, tłumaczy, że przy doborze spółek do portfela zarządzający bardziej zwracają uwagę na sytuację poszczególnych przedsiębiorstw niż na ogólną sytuację w branżach.
— Jako czynnik najważniejszy wymieniłbym ocenę jakości i determinacji działania zarządów. Przy doborze spółek chętnie korzystamy z zewnętrznych analiz. Zwłaszcza dotyczących małych spółek widzimy wyraźną przewagę ekspertyzy ze strony mniejszych krajowych domów maklerskich. Sądzimy, że od konkurencji wyróżnia nas większa dywersyfikacja portfela akcji, większy — ale nieprzekraczający kilkunastu procent — udział spółek zagranicznych pochodzących z szeroko zdefiniowanego regionu Europy Środkowej — tłumaczy Rafał Janczyk. Na plus działa również relatywnie duża aktywność przy zarządzaniu funduszami, wyrażająca się jednoczesnym ciągłym zmniejszaniem lub zmniejszaniem na raz wielu pozycji, oraz stabilność kadrowa.
Uwaga na koszty
Ciekawym funduszem wyróżnionym przez Analizy Online jest również Noble Fund Akcji Małych i Średnich Spółek, którego zaletą jest nacisk na ograniczanie ryzyka. W skali ostatnich trzech lat fundusz zarobił 17,5 proc., przy średniej w grupie -2,2 proc. W ciągu ostatniego roku zyskał 12,7 proc., czyli o 3 pkt proc. więcej od średniej. Portfel skupiony jest na spółkach o średniej kapitalizacji, głównie z indeksu mWIG40.
— Mniejsze podmioty, czyli te, które nie wchodzą w skład indeksu mWIG40, traktowane są bardziej jako okazje inwestycyjne niż trzon portfela. Warto zwrócić uwagę, że poza zyskiem, celem zarządzającego jest minimalizacja zmienności jednostki, dzięki czemu fundusz osiąga korzystne wyniki przy niskim ryzyku — oceniają analitycy Analiz Online, zwracając jednak uwagę, że dużą wadą produktu jest niekorzystna polityka kosztowa.
Fundusz jest najdroższym rozwiązaniem w grupie akcji polskich małych i średnich spółek.
Wskaźnik Total Expense Ratio (TER) dla niego wynosi 5,26, podczas gdy średnia w grupie to nieco ponad 4,0. Warto także przyjrzeć się funduszowi PZU Akcji Małych i Średnich Spółek, który w tym roku zarobił 15,9 proc.
Zdaniem analityków Analiz Online, fundusz ten należy do bezpieczniejszych rozwiązań w grupie „misiów”. Zarządzający, dobierając składniki do portfela, z jednej strony wykorzystują strategię o charakterze indeksowym, z drugiej, inwestują w instrumenty, nawet silnie przewartościowane wyłącznie z powodu obecności u konkurentów.