Techmex sfinalizował kolejną akwizycję. Łupem bielskiej spółki padł notowany na CeTO Karen Notebook. Techmex objął w niej 51,5 proc. udziałów.
W piątek potwierdziły się informacje „PB” o wejściu Techmexu do Karen Notebook, firmy zajmującej się dystrybucją przenośnych komputerów. Ta transakcja to jedno z największych tegorocznych przejęć na rynku publicznym. Akcje, które zakupił bielski dystrybutor sprzętu IT, stanowią 51,50 proc. kapitału zakładowego Karen Notebook i dają prawo do wykonywania 50 proc. głosów na WZA. Wartość transakcji wyniosła 1,031 mln zł. Techmex nie zamierza jednak ogłaszać wezwania na pozostałe akcje.
Dla Karena ta transakcja to szansa na przeżycie. Ubiegły rok spółka zakończyła ujemnym wynikiem, wynoszącym 2,78 mln zł. To i tak lepiej niż w 2000 r., kiedy straty wyniosły ponad 20 mln zł. Głównym elementem programu nowego zarządu jest rozbudowa istniejącej sieci salonów sprzedaży z obecnych 14 do 28 do końca tego roku. Nie ulega wątpliwości, że w kosztach będzie partycypował Techmex.
— Karen opracowuje obecnie strategię działania na najbliższe lata. Zasadniczym jej elementem będzie plan finansowy na 2002 r., którego realizację wesprze Techmex. Myślę, że przy jej przygotowaniu bardzo przyda się doświadczenie prezesa Karena, Andrzeja Maskalana, jakie zdobył w branży technologicznej — mówi Jacek Studencki, prezes Techmexu.
Nie jest to pierwsza akwizycja Techmexu na krajowym rynku. W 1998 r. spółka przejęła krakowską firmę System 3000, a rok później stołeczny AC Serwis.
— Polityka właścicielska Techmexu wobec spółki Karen nie będzie odbiegać od kierunków działań wyznaczonych przy poprzednich akwizycjach. Polega ona na wsparciu kapitałowym przejmowanego podmiotu, restrukturyzacji z wykorzystaniem wszystkich atutów efektu synergii, związanych z wejściem do grupy kapitałowej Techmex — mówi Jacek Studencki.
European Renaissance LP, jeden z głównych akcjonariuszy bielskiej spółki, pozytywnie ocenia akwizycję Techmexu.
— Jesteśmy zadowoleni, kiedy spółki z naszego portfela rozwijają się na tym trudnym obecnie rynku. Taki krok z pewnością wzmocni firmę — twierdzi Piotr Bardadin, dyrektor inwestycyjny European Renaissance LP.