Technologie chronienia można lepiej wykorzystać

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2002-12-05 00:00

Minęły już czasy, kiedy podstawowymi, środkami służącymi ochronie mienia były kraty w oknach, mocne drzwi i ogrodzenia z drutu kolczastego, wokół których krążyli postawni panowie z bronią. Dzisiaj przedsiębiorcy chronią swój majątek korzystając z przemysłowych kamer, systemów kontroli dostępu, urządzeń alarmowych, detektorów ruchu itd.

— W Polsce stosuje się już praktycznie wszystkie najnowsze rozwiązania technologiczne, służące ochronie mienia, choć niektóre z nich, np. systemy biometryczne, są jeszcze mało popularne — uważa Beniamin Krasicki, dyrektor Group 4 Falck.

Najpopularniejszym rozwiązaniem w średnich i dużych obiektach jest połączenie w jednym układzie telewizji przemysłowej, bramek kontroli dostępu na karty magnetyczne lub chipowe oraz urządzeń alarmowych.

— Każdy z tych systemów jest oddzielnie zarządzany. Samodzielnie funkcjonuje tzw. tv- -room, a niezależnie od niego działają systemy alarmowe i kontroli dostępu. W najnowocześniejszych wersjach elementy te połączone są w centrum monitorowania, z którego wysyła się w razie potrzeby grupę interwencyjną — mówi Beniamin Krasicki.

Zaawansowane rozwiązania stosuje się w dużych budynkach. W mniejszych częściej rezygnuje się z wewnętrznych central alarmowych, a nawet kamer. Wystarczają detektory ruchu na podczerwień lub czujniki magnetyczne (umieszczane np. w futrynach drzwi i okien reagują na ich otwieranie), które wysyłają drogą radiową sygnał do centrów alarmowych obsługiwanych przez daną firmę ochroniarską. Jest to tańsze rozwiązanie — nie trzeba korzystać z kosztownych usług pracowników ochrony.

— Niektóre firmy decydują się na zaprogramowanie zamontowanych w swoich obiektach kamer i czujników alarmowych na automatyczne działanie, np. w nocy. System połączony jest z centrum alarmowym firmy ochroniarskiej, która reaguje odpowiednio na przekazywany przez kamery obraz albo sygnał o włamaniu czy napadzie. Jest to rozwiązanie tańsze i bezpieczniejsze. Nie stwarza okazji do korumpowania strażników przez przestępców, którzy chcą się dostać do chronionego obiektu — wyjaśnia Beniamin Krasicki.

Wielu przedsiębiorców nie przywiązuje wagi do właściwego zabezpieczenia urządzeń wykorzystywanych do ochrony mienia. Tymczasem zdarza się, że przestępcy w czasie włamania czy napadu niszczą np. urządzenia rejestrujące obraz czy kasety z nagraniem zdarzenia.

— Pomieszczenia, w których znajdują się urządzenia obsługujące telewizję przemysłową muszą być dobrze chronione. Dostęp do tv-roomu powinien być zabezpieczony alarmem i ograniczony tylko do osób znających kod. Trzeba też pamiętać o ukryciu sprzętu nagrywającego — podkreśla Beniamin Krasicki.

Jego zdaniem, zapobiegnie to także wypadkom niszczenia kaset przed nierzetelnych pracowników ochrony, którzy mogą w ten sposób ukrywać brak swojej reakcji na wypadki — włamanie czy zwykły wandalizm.

— Rola agenta pracującego w tv-roomie powinna się sprowadzać do obserwowania obrazu rejestrowanego przez kamery i do powiadamiania innych ochroniarzy o wykrytym zdarzeniu — dodaje Beniamin Krasicki.

Większość przedsiębiorców, którzy myślą o zainstalowaniu w firmach systemów ochronnych lub o usługach firm ochroniarskich, koncentruje się na cenie. Odbija się to na ich jakości.

— Istnieją firmy, które oferują usługi ochroniarskie po niskich cenach. Trzeba pamiętać, że nisko opłacani pracownicy ochrony zwykle są niewykwalifikowani i sami często stają się źródłem problemów. Nie można też oszczędzać na zakupie i montażu urządzeń oraz odpowiedniej konserwacji i okresowych kontrolach — podkreśla Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony Osób i Mienia.

Jego zdaniem, użytkownik systemu telewizji przemysłowej powinien dbać o jakość sprzętu, bowiem brak atestów np. może skutkować karami finansowymi ze strony Urzędu Regulacji Telekomunikacji.

— Przedsiębiorcy często zapominają o pozostawionych w obiektach tzw. martwych punktach. Zbyt mała liczba kamer lub ich niewłaściwe rozmieszczenie pozostawia miejsca poza dozorem ochrony, a to przestępcy potrafią dobrze wykorzystać — dodaje Sławomir Wagner.