Technologie wyprzedzające czas

opublikowano: 15-05-2017, 22:00

Wizje przemysłu z następnych dziesięcioleci sięgają daleko, zahaczając o internet rzeczy i górnictwo kosmiczne. Kreują je giganci i start-upy

Przemysł 4.0 ma zrewolucjonizować dotychczasowe schematy produkcyjne — stawia na pełną automatykę i samouczące się maszyny. Projekty, które obecnie znajdują się w fazie konceptualnej, według jednych zakrawają o fantastykę, dla innych są kierunkiem rozwoju biznesu. Wizje te inspirują zwłaszcza młodych przedsiębiorców. Ich koncepty przewijały się podczas European Startup Days, imprezy towarzyszącej Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu.

PATRZĄC W PRZYSZŁOŚĆ: Korporacje i start-upy mogą obrać ten sam kurs, zwłaszcza gdy w grę wchodzi innowacyjność. W Polsce jednak powiązania między dużymi i małymi firmami dopiero są tworzone.
MICHAŁ LEGIERSKI-EDYTOR

Technologie w Polsce

Spółka ABM Space powstała w 2011 r. Wywodzi się ze studenckiegozespołu uczestniczącego w międzynarodowych konkursach robotycznych. Pracuje nad nowoczesnymi rozwiązaniami związanymi z sektorem kosmicznym. W przyszłości może mieć swój udział m.in. w rozwoju górnictwa kosmicznego, czyli pozyskiwania surowców np. z planetoid.

— Górnictwo kosmiczne w polskich realiach wciąż zakrawa o marzenia, ale będzie możliwe za 20-30 lat. Do tego czasu trzeba jednak pokonać wiele barier technologicznych. Konieczny jest m.in. rozwój internetu rzeczy — w kosmosie pracować będą nie ludzie, lecz roboty. Będą one musiały działać jak najbardziej samodzielnie. Zapewne za kilkadziesiąt lat będziemy mówić już o przemyśle 5.0, w końcu to potrzeba jest matką wynalazków — mówił Sebastian Meszyński, prezes ABM Space.

Kolejny projekt — Sky Tronic. To jedna z firm pracujących nad technologią sterowania i stabilizacji lotu dronów, wykorzystującą elementy sztucznej inteligencji. Jej inżynierowie znaleźli dla siebie niszę rynkową — opracowują rozwiązanie, które umożliwi stosowanie bezzałogowcóww miejscach, gdzie panują trudne warunki atmosferyczne. W nowej technologii możliwe będzie wykonywanie lotów np. przy bardzo silnym wietrze, co może się okazać użyteczne w akcjach ratowniczych. W systemie Sky Tronic maszyna samodzielnie ocenia sytuację i podejmuje konkretne decyzje, np. o kącie przechylenia lotu.

Unikatowy biznes

Zdaniem Michała Kota, dyrektora sprzedaży branż przemysłowych w Siemensie, by produkt odniósł sukces rynkowy, musi być albo tani, albo unikatowy. — W Siemensie staramy się odchodzić od tradycyjnego modelu sprzedaży produktów. Narzędziem do realizacji tego celu jest m.in. idea przemysłu 4.0 — wyjaśnił Michał Kot. Zapewnił, że wierzy w startupowe projekty i trzyma kciuki za ich rozwój. — Siemens też kiedyś był start- -upem, choć 170 lat temu nikt nie nazywał tak młodych firm. Z tego powodu dobrze rozumiemy, z czym wiąże się budowanie biznesu — od pomysłu do realizacji. W krwiobiegu mamy też wpisaną kulturę rozwoju opartą na innowacjach — zaznaczył Michał Kot.

Przekonywał, że właśnie duże globalne firmy powinny obserwować działania młodych przedsiębiorców i pomagać im w rozwoju nowatorskich technologii. Ułatwieniem jest stojący za korporacjami duży kapitał, marka, udziały rynkowe, rozbudowana struktura. Paradoksalnie część tych czynników ogranicza gigantów — każe minimalizować ryzyko, a ono jest wpisane w każdą innowację. — Proponuję odejście od myślenia, że duża firma nie ma nic wspólnego z byciem start-upem. Chodzi przede wszystkim o sposób myślenia i otwartość na nowości. W Siemensie stworzyliśmy więc Next47, jednostkę promującą start-upy, własne i zewnętrzne. Z punktu widzenia korporacji nie ma znaczenia, czy innowacyjny koncept rodził się wewnątrz firmy, czy pochodzi od zewnętrznego start-upu — podsumował Michał Kot.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane