Telefony mogą odpowiadać za 25 proc. wypadków

OSZ, marketwatch.com
02-08-2013, 12:13

Pomimo ciągłych ostrzeżeń, że rozmawianie lub pisanie smsów w czasie jazdy jest niebezpieczne, sytuacja nie poprawia się.

Telefony powodują wypadki? Raczej nie telefony, ale lekkomyślni kierowcy, którzy jadąc samochodem rozmawiają przez urządzenie albo - co chyba jeszcze gorsze - wlepiają swój wzrok w klawiaturę pisząc wiadomości. 

Serwis MarketWatch powołując się na dane z ostatniego raportu organizacji National Safety Council podaje, że prawdopodobnie aż 25 proc. wypadków samochodowych w USA ma związek z używaniem przez kierowców telefonów w czasie jazdy.  

W sieci pojawiły się komunikaty ostrzegawcze po tym, jak okazało się, że maszynista wykolejonego ostatnio w Hiszpanii pociągu rozmawiał przez telefon w czasie feralnego wypadku, w którym zginęło prawie 80 osób.  

W Polsce na drogach ginie dwa razy więcej osób niż w Unii Europejskiej. Mamy sporo kiepskich dróg i niemało kiepskiego sprzętu używanego do jazdy. Do tego dochodzi lekkomyślność, brawura i lekceważenie przepisów, a jeden z nich mówi, że nie wolno w czasie prowadzenia samochodu trzymać w ręku telefon.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OSZ, marketwatch.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Telefony mogą odpowiadać za 25 proc. wypadków